fot. M. Matuszak/Nasz Dziennik

Od dziś nowa lista leków refundowanych

Od dziś zmiany w wykazie leków refundowanych. Zabraknie na niej dotychczas stosowanych leków dla pacjentów po przeszczepach. Jednak Ministerstwo Zdrowia zapewnia, że zaproponowane zamienniki mają ten sam skład i identyczne działanie. Podczas konferencji prasowej minister zdrowia odniósł się także do problemu informatyzacji służby zdrowia i wydawania recept przez pielęgniarki.

Wątpliwości co do nowej listy leków refundowanych skierował do ministra zdrowia jego poprzednik Bartosz Arłukowicz, który domagał się wyjaśnień dotyczących refundacji leków immunosupresyjnych dla pacjentów po przeszczepach. Na nowej liście nie ma dotychczas stosowanych leków, lecz ich zamienniki czyli tzw. leki generyczne.

Jak twierdzi minister Konstanty Radziwiłł – substancje czynne zawarte w nowych specyfikach są identyczne jak w tych stosowanych do tej pory. Zacytował także wypowiedź Arłukowicza z grudnia 2011 r., kiedy były minister zapewniał o skuteczności i bezpieczeństwie wprowadzanych wówczas zamienników.

Mamy stuprocentową pewność, że leki generyczne – w tym generyczne leki immunosupresyjne – zawierają dokładnie tę samą substancję czynną co leki oryginalne czyli z punktu widzenia skuteczności i bezpieczeństwa stosowania są to te same leki. To jest najistotniejsze – wyjaśnił Konstanty Radziwiłł.

Minister zdrowia odniósł się także do trudnej sytuacji związanej z informatyzacją służby zdrowia. Dotychczas na realizację projektu wydano 500 mln zł, z czego 402 mln zł to środki z Unii Europejskiej.

Mamy nadzieję, że w wyniku negocjacji, które toczą się w tej chwili w Komisji Europejskiej, nie będziemy musieli zwracać tych pieniędzy. Co prawda to ryzyko nie jest całkowicie zażegnane i być może część tych środków trzeba będzie oddać – zaznaczył minister Konstanty Radziwiłł.

Od 1 stycznia wchodzą w życie nowe przepisy dotyczące wydawania recept przez pielęgniarki. Te, które mają tytuł magistra lub specjalizacją, będą to robić samodzielnie, a te z licencjatem, będą mogły kontynuować terapię zleconą przez lekarza.

Wraz z nowym rokiem przed rządem Prawa i Sprawiedliwości stoi także inny, choć znany od lat problem – gigantyczne kolejki do specjalistów.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj