fot. flickr.com

Od 1 kwietnia zmienią się zasady finansowania operacji zaćmy. Premiowane będą ośrodki, które wykonują takie zabiegi w trybie jednodniowym

Placówki, które przeprowadzą 80 proc. takich zabiegów w trybie jednodniowym, mogą liczyć na wypłatę większej kwoty za operacje. Jeśli szpital będzie odbiegał od tego standardu, dostanie o 10 proc. pieniędzy mniej za każdy zabieg.

– Zarządzeniem prezesa NFZ wprowadzimy zapis, zgodnie z którym te podmioty, które zrobią co najmniej 80 proc. operacji w trybie jednodniowym, będą mieć płaconą stawkę 100 proc. za wszystkich pacjentów – poinformował wiceminister zdrowia Maciej Miłkowski. 

Ten ruch resort tłumaczy koniecznością organizacji operacji zaćmy w Polsce, tak by po prostu było ich więcej. 

– W modelowych ośrodkach zagranicznych tylko 5 do 10 proc. pacjentów jest hospitalizowanych z powodu zaćmy. U nas niestety są ośrodki, w których więcej niż połowa pacjentów leży w szpitalu – wskazał Miłkowski. 

Ale są też pionierskie placówki, które już przeprowadzają operacje zaćmy w trybie jednodniowym. Należy do nich Klinika Okulistyki Ogólnej Uniwersytetu Medycznego w Lublinie.

– W Polsce wciąż w wielu ośrodkach hospitalizuje się pacjenta w trybie trzydniowym. Generuje to tylko niepotrzebne koszty – szpital to drogi „hotel”. Dwa dni pobytu na szpitalnym oddziale okulistycznych kosztuje płatnika 250 zł. Pieniądze wydawane są nie na to, co trzeba – zauważa w rozmowie z „Naszym Dziennikiem” prof. Robert Rejdak, kierownik lubelskiej kliniki i prezes Stowarzyszenia Chirurgów Okulistów Polskich.

W trybie jednodniowym przeprowadza się tu około 70 proc. operacji zaćmy w warunkach ambulatoryjnych. Efekt jest taki, że kolejka oczekujących na zabieg skróciła się z dwóch lat do roku.

– Od kwietnia będziemy robić ponad 80 proc. zabiegów w takim trybie – zapowiada prof. Rejdak.

Naszdziennik.pl/RIRM

drukuj