fot. PAP/Jakub Kaczmarczyk

Obchody 60. rocznicy Poznańskiego Czerwca ’56

W Poznaniu oddano hołd ofiarom i uczestnikom poznańskiego Czerwca ‘56. W sześćdziesiątej rocznicy tamtych wydarzeń wzięli udział prezydenci Polski i Węgier.

Wszystko zaczęło się w zakładach Hipolita Cegielskiego, w okresie głębokiego stalinizmu, kiedy to za krytykę władzy wtrącano do więzienia. To właśnie wtedy poznańscy robotnicy podjęli decyzję o strajku.

Władze komunistyczne ogłosiły niezwykle drastyczne podwyżki, śrubując normy, które trzeba było spełnić, żeby otrzymać pensję. Pracownicy tego nie wytrzymali, bo nie mogli wyżywić rodzin – mówił prof. Stanisław Mikołajczak.

Dlatego właśnie wtedy zdecydowali się wyjść na ulicę. Chcieli pokazać, że nie godzą się z nową sytuacją i będą walczyć o swoje.

– Najpierw byłam na placu Stalina, tam manifestowaliśmy, tam były śpiewy patriotyczne, były krzyki – „Chcemy wolności, chcemy chleba, chcemy wolności słowa” – wspominał Aleksandra Banasiak, uczestniczka Czerwca ’56.

Demonstracja została krwawo stłumiona przez milicję i wojsko. W walkach ulicznych przeciwko komunistycznej władzy zginęło 58 osób.

– Jak się rozpoczęły strzały, widziałem krew, to szybko uciekałem w stronę domu – opowiadał dr Marian Król.

Centralne uroczystości odbyły się wczoraj w Poznaniu.

– Polska składa hołd bohaterom powstania Czerwca 1956 roku. Bohaterskim poznaniakom, którzy nie bali się kul, nie bali się ponad trzystu czołgów i samochodów opancerzonych, nie bali się dział, mimo że w zasadzie nie mieli broni. Składam im głęboki hołd, bo oni obudzili wielkie pragnienie wolności i suwerenności w Polakach – podkreślał prezydent Andrzej Duda.

Poznański Czerwiec był inspiracją dla wybuchu Powstania Węgierskiego. Stąd też obecność na uroczystościach prezydenta Węgier, Janosa Adera.  Wcześniej przywódcy obu państw wzięli udział we Mszy świętej w intencji Ofiar Czerwca ‘56, którą sprawowano w poznańskim kościele dominikanów.

– Nasze dzisiejsze świętowanie, nasza pamięć to nade wszystko nasza pamięć i hołd dla ofiar tego bohaterskiego zmagania. Ale to także spojrzenie w przyszłość, byśmy umieli docenić te wartości dla których nasi rodacy w minionych latach byli gotowi oddać życie – zaznaczył ks. abp Wojciech Polak prymas Polski.

Niestety nie wszyscy potrafili uszanować pamięci ofiar. Podniosłą atmosferę uroczystości zakłócali wczoraj wrzaskami, buczeniem i trąbkami. przedstawiciele tzw. KOD.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj