fot. PAP/EPA

Obama przedstawi plan ws. walki z Państwem Islamskim

Prezydent USA Barack Obama ma dziś przedstawić Amerykanom i Kongresowi swój plan “przechodzenia do ataku” wobec islamistycznej organizacji Państwo Islamskie.

Bojownicy tego ugrupowania, aktywni w Syrii i Iraku mogą zagrozić samym Stanom Zjednoczonym – ostrzegł amerykański prezydent. Wczoraj Obama spotkał się z przywódcami Kongresu, aby zabiegać o ich poparcie dla swojej inicjatywy.

– Chcę, żeby Amerykanie zrozumieli naturę tego zagrożenia i jak zamierzamy sobie z nim poradzić – powiedział Obama w wywiadzie dla telewizji NBC.

Na zakończonym w piątek szczycie NATO w walijskim Newport sekretarz stanu John Kerry wezwał dziewięć krajów sojuszniczych – Wielką Brytanię, Francję, Niemcy, Włochy, Polskę, Danię, Turcję, Kanadę i Australię – do udziału w koalicji przeciwko bojownikom Państwa Islamskiego. Szczegółowa strategia i podział zadań koalicji nie zostały jeszcze opracowane, wiadomo jedynie, że będzie chodziło o pomoc militarną i finansową.

Europoseł Karol Karski, były wiceminister spraw zagranicznych podkreśla, że Polska powinna z rezerwą podchodzić do propozycji USA.

– Polska już kilkukrotnie angażowała się po stronie USA w różne konflikty: w Iraku, w NATO. Myślę, że można by poczekać, aż Stany Zjednoczone będą nas traktowały poważniej, jako swojego sojusznika. Posiadają one wystarczające możliwości jako supermocarstwo, aby rozwiązać ten konflikt, nawet we własnym zakresie. Z pewnością zresztą znajdzie się paru jeszcze lepiej niż Polska traktowanych sojuszników, którzy zgodzą się uczestniczyć w tym konflikcie zbrojnym – mówił europoseł Karol Karski.

Stany Zjednoczone już od 8 sierpnia prowadzą naloty przeciw IS w Iraku. Początkowo celem miało być dostarczenie pomocy humanitarnej mieszkającym tam obywatelom USA. Jednak po zabiciu przez dżihadystów dwóch amerykańskich dziennikarzy, prezydent Obama zintensyfikował atak rozszerzając go na bazę islamistów w Syrii. Obecna kompania wojskowa potrwa przynajmniej 36 miesięcy.

RIRM

drukuj