fot. M. Marek/Nasz Dziennik

O. dr Tadeusz Rydzyk CSsR: „To wszystko dzięki ludziom i ich ofiarom”

„Każdemu człowiekowi i Panu Bogu chcemy podziękować za współtworzenie Radia Maryja przez prawie 24 lata”. Rozmowa z o. dr. Tadeusz Rydzyk CSsR, Dyrektorem Radia Maryja.  

* * *

 

Ojcze Dyrektorze, to już siódme „Dziękczynienie w Rodzinie”. Jaka jest geneza tej uroczystości dla radiowej rodziny?

Chcemy przede wszystkim podziękować ludziom. Każde dzieło, każde dobre dzieło zaczyna się od natchnienia, które sprawia w nas Pan Bóg, Duch Święty. On ma dobre natchnienia. Człowiek odpowiada na te natchnienia i czyni. Nie mówi „potem”, ale „teraz”. Zawsze w rocznicę dziękujemy Panu Bogu. Spotykamy się ze wszystkimi, dziękujemy, prosimy i słuchamy. Tutaj chcemy szczególnie podkreślić rolę wszystkich ludzi. Każdemu człowiekowi i Panu Bogu chcemy podziękować za współtworzenie Radia Maryja przez prawie 24 lata. Myślę też tutaj o chorych. Ilu ludzi, którzy się modlą, nie widzimy np. chorych. To jest ich niezwykła modlitwa – cierpiących na różny sposób, samotnych w różnych stronach Polski i świata. Dziękujemy wszystkim, którzy powiedzą dobre słowo, okażą życzliwość, powiedzą innym, jak odbierać Radio Maryja i Telewizję Trwam, dadzą jakiś dobry artykuł, podrzucą książkę do przeczytania. To jest rodzina apostolska. Tak to zaistniało i istnieje – Pan Bóg i ludzie. Tym ludziom w sposób symboliczny niesiemy kwiaty. Podobnie jak są różne uroczystości – imieniny, urodziny – spotykamy się, chcemy wyrazić wdzięczność, przynosimy kwiaty. Proszę sobie wyobrazić, że każdemu dajemy piękne biało-czerwone róże – właśnie poprzez to dziękczynienie, tę kulturę, ten śpiew czy te tańce.

Mówimy o tym, że spotka się rodzina. Rodzina to szczególna wspólnota. Dlaczego w tym wypadku mówimy o spotkaniu rodzinnym?

W rodzinie jest jeden duch, jedno serce. Tak było w pierwotnym Kościele, apostołowie o tym piszą. Tego samego doświadczamy na co dzień w Radiu Maryja, gdy spotykamy się z różnymi ludźmi. Nie znam ich nawet często po imieniu czy nazwisku. Widać, że jest tutaj ten sam duch, to samo serce. Wszyscy jesteśmy rodziną – najpierw ludzką, później polską, a jeszcze przedtem katolicką, tu – w Radiu Maryja. Mówi się, że są różne rodziny czy związki, a tutaj ludzie sami się nazwali. Zwłaszcza Ci ludzie, którzy byli samotni, cierpiący. Oni powiedzieli: „Już nie jestem sam, mam rodzinę”.

W tym roku Dziękczynienie w Rodzinie odbędzie się w nieco innym miejscu, miejscu szczególnym – na placu przy wotum wdzięczności za św. Jana Pawła II. Powstaje ono dzięki Rodzinie Radia Maryja.

Wszystko powstaje dzięki rodzinie Radia Maryja. Zaznaczam, ten apostolat jest bardzo ważny. Wiara rodzi się ze słuchania. Chodzi o to, aby ponieść to słowo, powiedzieć o tym dobru. Dopiero wtedy powstaje odpowiedź. Podobnie jest z każdym powołaniem czy wezwaniem. Anioł powiedział Maryi, że będzie matką Zbawiciela, a Ona od razu odrzekła: „Oto Ja służebnica Pańska”. Spójrzmy na jej gotowość, z tym samym mamy do czynienia tutaj. Rzeczywiście, dziękczynienie odbędzie się przy świątyni – wotum wdzięczności za św. Jana Pawła II. W tym miejscu zrobiliśmy umocnienie brzegu. Umocnienie brzegu nie musi być brzydkie, można zrobić stopnie. Jak już mamy stopnie, to można na nich usiąść, zrobić scenę na tle wody. Teraz woda tu w dużej mierze wyschła, ale mamy nadzieję, że powróci. Wisła jest w dużej mierze wyschnięta, za mało deszczu.

Jakie atrakcje czekają na pielgrzymów?

Najwięcej mówi o tym o. Piotr Dettlaff CSsR; on już o tym opowiada. Będą różne występy. Na tę okazję przez pana Macieja Wróblewskiego została napisana piosenka zatytułowana „200 róż”. To nawiązanie do ołtarza, który jest już zrobiony przez ludzi z Wietnamu. 200 róż Matce Najświętszej w marmurze. Będą różne zespoły – grające, śpiewające i tańczące. Rozpoczniemy o godzinie 12.00, a zakończymy po Apelu Jasnogórskim. Ja bym tylko radził, aby każdy wziął sobie poduszeczkę, bo tu nie ma krzeseł. Są stopnie, a chodzi o to, żeby wygodniej się siedziało. Można wziąć coś ciepłego na ramiona na wieczór. Będzie też coś do zjedzenia. Naturalnie, będą książki, będzie można kupić różne pamiątki. Szczególnie będę polecał książki dla młodzieży czy dzieci, żeby byli mądrzejsi. Przyjedzie również mleczarnia ze swoimi wyrobami. Swoje wyroby przywiozą również rolnicy. Chcemy popierać naszych rolników.

Pozostając w temacie świątyni, wmurowanie kamienia węgielnego będzie szczególnym wydarzeniem.

Jak buduje się kościół, to pierwszym etapem jest poświęcenie placu, drugim zaś wmurowanie aktu erekcyjnego. Myśmy już to przerobili. Rozpoczęliśmy 20 czerwca 2012 roku, czyli ponad 3 lata temu. Kamień węgielny pochodzi z pierwszych fundamentów Bazyliki św. Piotra. Postarał się o to ksiądz biskup, nasz ordynariusz Andrzej Suski. Jestem wdzięczny. Dał go nam kardynał Angelo Comastri, odpowiedzialny za Bazylikę św. Piotra.

Wmurowanie kamienia węgielnego odbędzie się w trakcie Dziękczynienia w Rodzinie. Jakie ma to znaczenie?

Jesteśmy razem. Cieszymy się tym bardzo, ale oddamy przede wszystkim chwałę Panu Bogu. Będą nieszpory, zaśpiewamy je wszyscy. Teksty są przygotowane. Wmurowanie kamienia węgielnego nastąpi w trakcie wieczornej modlitwy Kościoła.

Dalszy etap nastąpi 18 maja?

Chcielibyśmy zrobić wtedy konsekrację. Nie znaczy to jednak, że wszystko będzie już gotowe. Prosimy ludzi o pomoc, żeby to wykończyć, ale nie jest to takie proste. To wszystko jest dzięki tym ludziom i ich ofiarom. Każdy ma tu swoją cząstkę. To jest właśnie rodzina. W rodzinie wszyscy są odpowiedzialni, także za istnienie radia, telewizji. Telewizja jest tu wielkim problemem – to ogromny wysiłek ludzi, o wiele większy niż radio. Chodzi o to, aby to wciąż istniało, bo kiedy Kościół i naród nie mają mediów, to są niemi. Inni mówią, a my nic nie możemy odpowiedzieć. Zobaczmy, co by się stało, gdyby nie było Radia Maryja, Telewizji Trwam i Naszego Dziennika; gdyby nie było tych ludzi, którzy to tworzą. To jest ich posługa i może ludzie jej nie widzą, ale Pan Bóg widzi.

Czy Rodzinę Radia Maryja możemy traktować jako współbudowniczych tej świątyni?

Tak jest, to jest oczywiste. Oni dają swoje cegiełki. Każdy niech to sobie wyobrazi – tu jest mój kawałek i tu jestem ja.

Dziękuję za rozmowę.

 

RIRM

drukuj