fot. twitter.com

W nowym roku poznamy szczegóły kolejnej opinii BAS ws. reparacji wojennych

W nowym roku mamy poznać szczegóły kolejnej opinii Biura Analiz Sejmowych w sprawie reparacji wojennych. Dla wielu krajów temat odszkodowań za straty po II wojnie światowej do dzisiaj jest otwarty prawnie i politycznie – stwierdził szef parlamentarnego zespołu ds. oszacowania odszkodowań wojennych Arkadiusz Mularczyk.

Poseł PiS na Twitterze przywołał dokument BAS datowany na 27. grudnia. Jego szczegóły mają być zaprezentowane Polakom w nowym roku.

Zgodnie z wcześniejszą opinią Biura Analiz Sejmowych, zasadne jest twierdzenie, że Rzeczpospolitej Polsce przysługują wobec Niemiec roszczenia odszkodowawcze. Natomiast twierdzenie, że roszczenia te wygasły lub uległy przedawnieniu, jest nieuzasadnione.

Niemieckie władze przez lata używały różnej narracji by podważać zasadność reparacji dla Polski – istnieją dokumenty i zapisy wielu rozmów – powiedział prof. Stanisław Żerko, historyk z Instytutu Zachodniego w Poznaniu.  Tymczasem kwoty jakie wypłacono ofiarom są skandalicznie niskie.

Łącznie po II wojnie światowej, a wiec wraz ze świadczeniami, które do Polski napłynęły dla ofiar tej wojny, strona polska otrzymała niespełna sześć miliardów złotych, co w przeliczeniu na euro stanowi mniej więcej jeden miliard trzysta milionów euro. To jest kwota naprawdę śmieszna, bardzo mała na tle tego, co Republika Federalna Niemiec wypłaciła wszystkim ofiarom II wojny światowej – podkreślił prof. Stanisław Żerko.

W grudniu poseł Arkadiusz Mularczyk przebywał w Grecji, gdzie spotykał się z tamtejszymi adwokatami oraz parlamentarzystami. Rozmowy dotyczyły tego na jakim etapie jest obecnie Grecja w staraniu się o reparacje wojenne od Niemiec.

RIRM

drukuj