fot. PAP/EPA

Nowy trop w śledztwie dotyczącym zamachów w Paryżu

W podparyskiej miejscowości Montrouge francuska policja znalazła w koszu na śmieci pas szahida, zwany także pasem zamachowców. Jak poinformowała francuska policja, pas był bez detonatora, ale obok materiałów wybuchowych znajdowały się w nim także metalowe elementy, między innymi śruby. 

Znaleziony pas szahida to nie jedyna poszlaka w śledztwie. W pobliżu Montrouge w sąsiedniej gminie namierzono telefon komórkowy Salaha Abdeslama, głównego podejrzanego o zamachy w Paryżu, którego od 10 dni szukają francuska i belgijska policja.

W związku z zagrożeniami dot. możliwych ataków terrorystycznych, Departament Stanu USA w opublikowanym dziś komunikacie ostrzegł wybierających się za granicę Amerykanów przed zwiększonym zagrożeniem terrorystycznym na całym świecie. Ostrzeżenie, które ma charakter zapobiegawczy, ma obowiązywać do 24 lutego przyszłego roku.

Tymczasem w Brukseli nadal obowiązuje najwyższy poziom zagrożenia terrorystycznego. Zamknięte są między innymi szkoły, metro, centra handlowe.

– Zrobimy wszystko, co możliwe, aby stopniowo powrócić do normalności. Dlatego postanowiliśmy, że szkoły w Brukseli zostaną otwarte w środę. W tym dniu otworzymy także metro. Wokół szkół zostaną podjęte także dodatkowe środki bezpieczeństwa – zakomunikował premier Belgii Charles Michel.

Podczas ostatniej niedzielnej operacji antyterrorystycznej w Belgii policja zatrzymała łącznie 21 osób.  Belgijska prokuratura poinformowała dziś o zwolnieniu 17 osób. Jeden mężczyzna usłyszał zarzut udziału w zamachach w Paryżu. Poszukiwany listem gończym Salah Abdeslam wciąż jest na wolności.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj