Nowy początek

– Papież Benedykt XVI sprawował Eucharystię
na tym samym placu, na którym w 1979 roku Jan Paweł II, Papież z rodu Polaków,
wypowiedział prorocze słowa,
słowa
modlitwy, słowa zawierzenia: "Niech zstąpi Duch Twój i odnowi oblicze ziemi",
i przejmujące było to krótkie dopełnienie: "Tej ziemi". Ojciec Święty
Benedykt XVI nawiązał do tamtej modlitwy, tamtego spotkania, tamtego wołania,
tamtego obdarowania Duchem Świętym – mówi ks. bp Jan Szkodoń, biskup pomocniczy
w archidiecezji krakowskiej, w rozmowie z Małgorzatą Bochenek.

Jakie aspekty Ojciec Święty Benedykt XVI poruszył w kazaniu wygłoszonym na
placu Piłsudskiego w Warszawie?

– Homilia w przeważającej części była poświęcona tematowi, który jest zawarty
w haśle pielgrzymki "Trwajcie mocni w wierze". Ojciec Święty wygłosił
katechezę, zwracając uwagę, że wiara jest przyjęciem Bożej Prawdy, ale jest
także osobistą relacją z Chrystusem, z Tym, który nas pierwszy umiłował. Ważne
jest przyjęcie prawdy o Bogu, o człowieku, o sensie, celu jego życia, ale nie
wolno się na tym zatrzymać. Wiara jest zaufaniem, jest zawierzeniem Panu Bogu
także w godzinie próby, w Jego rękach jest nasze życie – podkreślał Benedykt
XVI. Wiara, będąc darem, jest jednocześnie zadaniem, które trwa w każdym momencie
historii Kościoła. Ojciec Święty wskazał na niebezpieczeństwa zagrażające dzisiaj
człowiekowi wierzącemu, na przykład relatywizm, gdzie wszystko jest względne,
każda prawda dogmatyczna, każda prawda moralna. Dzisiaj wielu twierdzi i myśli,
że prawda jest zależna od sytuacji historycznej i od ludzkiej oceny. Ojciec
Święty przypomniał, że wiara nie może ulec tej pokusie, temu niebezpieczeństwu.
Niebezpieczeństwo relatywizmu, subiektywizmu jest naprawdę wielkie, podkreśla
Ojciec Święty, ale trzeba zaufać Duchowi Prawdy, który przemawia przez apostołów,
ich następców, przez Piotra i biskupów. Ojciec Święty podkreślił, że cały lud
Boży, wszyscy ochrzczeni są odpowiedzialni za prawdę. Trzeba konfrontować własne
poglądy z Ewangelią i całą Tradycją Kościoła.

Papież Benedykt XVI przypomniał m.in. i te słowa Jana
Pawła II wypowiedziane w Warszawie 2 czerwca 1979 roku: "Polska stała się w naszych czasach ziemią
szczególnie odpowiedzialnego świadectwa". Papież Benedykt XVI prosi nas: "Pielęgnujcie
to bogate dziedzictwo wiary poprzednich pokoleń, dziedzictwo myśli i posługi
wielkiego Polaka, Papieża Jana Pawła II". Jak winniśmy odczytać te słowa?

– Ta pielgrzymka jest pewnym podsumowaniem całego pontyfikatu Jana Pawła II,
jest podsumowaniem tego wszystkiego, co stało się w ostatnich latach w Polsce
i w Europie. Musimy sobie jednak uświadomić, że jest to nowy początek, jesteśmy
odpowiedzialni za wiarę na ziemiach Polski, ale jesteśmy odpowiedzialni w jakiś
sposób także za wiarę innych narodów. Z całą pokorą trzeba to zadanie przyjąć.
Polacy, głównie za pracą, wyjeżdżają za granicę i tam mają możliwość i obowiązek
dawać świadectwo o Chrystusie. Dlatego ta ziemia, która w przeszłości, w ciągu
wieków była ziemią heroicznego świadectwa, szczególnie w dwudziestym wieku,
ale także w czasie zaborów, okupacji, w czasach komunizmu, ta ziemia winna
w przyszłości również być ziemią pokornego, ale odważnego świadectwa o Chrystusie.
To jest nasze trudne zadanie.

Na zakończenie homilii w Warszawie Papież Benedykt
XVI wypowiedział słowa: "Niech
Maryja, Królowa Polski, wskazuje wam drogę do swego Syna i towarzyszy wam na
drodze do szczęśliwej i pełnej pokoju przyszłości"…
– Fakt, że Papież modli się przed Cudownym Obrazem Matki Bożej Jasnogórskiej,
że tam kieruje do wiernych i całego Narodu swoje słowo, błogosławi, to jest
również dla nas wskazówka, abyśmy pielęgnowali pobożność maryjną. Maryja, Matka
Jezusa, Matka Syna Bożego, jest naszą Matką, Przewodniczką, Pocieszycielką.
Papież Benedykt XVI jakby chciał nam na nowo dać w darze "Totus Tuus" Jana
Pawła II, czyli oddanie się i zaufanie Maryi.

Bóg zapłać za podzielnie się refleksją.

drukuj