PO i Nowoczesna zaskarżają przepis o wyborze prezesa TK

Trwa polityczny spór wokół Trybunału Konstytucyjnego. Niestety nic nie wróży jego szybkiego zakończenia. Dziś oliwy do ognia dolała Platforma Obywatelska i Nowoczesna zaskarżając do Trybunału kolejne przepisy tzw. ustawy naprawczej o TK. Tym razem chodzi o te dotyczące wyboru prezesa sądu konstytucyjnego.

Trybunał Konstytucyjny zakwestionował wczoraj część przepisów tzw. ustawy naprawczej.

– Wyrok w sprawie K39/16 jest ostateczny – ostateczny oznacza ostateczny – i podlega niezwłocznemu ogłoszeniu w Dzienniku Ustaw RP – mówił wczoraj prezes TK Andrzej Rzepliński.

Dziś głos zabrała także Komisja Europejska po raz kolejny ingerując w wewnętrzne sprawy Polski.

– Przyjmujemy do wiadomości wyrok Trybunału Konstytucyjnego w sprawie nowej ustawy dotyczącej tego Trybunału. Od polskich władz zależą teraz dalsze działania i wyciągnięcie wniosków z tego wyroku. Przypominamy, że zarówno Komisja Europejska, jak i Komisja Wenecka zaleciły publikowanie wyroków Trybunału Konstytucyjnego – powiedziała Annika Breidthardt, rzecznik Komisji Europejskiej.

Wczorajsza decyzja TK niestety nie wróży rychłego zakończenia politycznego sporu wokół tej instytucji. Oliwy do ognia z pewnością doleje kolejna skarga na ustawę, jaką złożyli posłowie PO i Nowoczesnej.

– Zaskarżamy Artykuł 16 dotyczący wyboru kandydata na prezesa Trybunału Konstytucyjnego – poinformowała poseł Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Przepis ten został zaskarżony wcześniej przez Platformę Obywatelską i Rzecznika Praw Obywatelskich. Jednak wskazana argumentacja nie była pełna. Zgodnie z nową ustawą o TK prezydent powołuje prezesa i wiceprezesa Trybunału spośród trzech kandydatów przedstawianych mu przez Zgromadzenie Ogólne TK.

– Przepisy, które zostały zmienione w ustawie o Trybunale Konstytucyjnym w zakresie wyboru prezesa TK mają na celu doprowadzenie do tego, że w grudniu na to stanowisko wybrana zostanie osoba najbardziej posłuszna Jarosławowi Kaczyńskiemu – oceniła Kamila Gasiuk-Pihowicz.

Ten spór można rozwiązać tylko przez zmianę konstytucji – podkreśla poseł Jakub Kulesza z Kukiz’15.

– My nie zamierzamy brać udziału w tym kabarecie. To jest kabaret całego procesu legislacyjnego. To jest kabaret państwa prawa. To jest kabaret robiony z udziałem konstytucyjnych instytucji – powiedział Jakub Kulesza.

PO i Nowoczesna liczą na szybki wyrok.

– Te zapisy trzeba jak najszybciej wykluczyć z obiegu prawnego, dlatego niezwłocznie składamy ten wniosek – powiedział poseł Arkadiusz Myrcha z PO.

– Chcemy, żeby wniosek ten został rozpoznany w takim samym trybie jak wczorajsza sprawa, a zatem na posiedzeniu niejawnym – zaznaczyła Kamila Gasiuk-Pihowicz z Nowoczesnej.

Tyle tylko, że zastosowanie takiego trybu to pewne nadużycie – podkreśla minister sprawiedliwości i prokurator generalny Zbigniew Ziobro.

– Regułą powinno być jawne postepowanie, jawna rozprawa na oczach opinii publicznej pod kontrolą tej opinii, bo Trybunał Konstytucyjny to też władza, gdzie wszelkie argumenty mogą być przedstawiane i poddane debacie w ramach tej rozprawy, oczywiście formalnej – wskazał Zbigniew Ziobro.

W całej sprawie wiele do życzenia daje zachowanie prezesa Trybunału Andrzeja Rzeplińskiego. Zbigniew Ziobro nie ma wątpliwości – prezes Rzepliński stawia się ponad prawem; zamiast sędzią stał się stroną postępowania, próbując od początku blokować zmiany wprowadzane przez rząd Prawa i Sprawiedliwości.

– Każdy sędzia każdego sądu jest zobowiązany do zachowania najwyższych standardów bezstronności i obiektywizmu, a jeżeli wypowiada się na temat sprawy, którą ma rozstrzygać dopiero w przyszłości w sądzie, to w sposób naturalny dyskwalifikuje go to do oceny z racji braku obiektywizmu i bezstronności – podkreślił Zbigniew Ziobro.

W kontekście zachowania prezesa Rzeplińskiego wniosek PO i Nowoczesnej nie dziwi – mówi politolog dr Agnieszka Zaręba.

– Opozycja dostrzegła dla siebie niebezpieczeństwo, że nie zostanie wybrany kandydat im sprzyjający – zwróciła uwagędr Agnieszka Zaręba.

Chodzi tylko i wyłącznie o podtrzymanie politycznego sporu, bowiem opozycja nie ma żadnego pomysłu na siebie – wskazuje politolog Marcin Adamczyk.

– Opozycja nie może znaleźć dla siebie miejsca. Nie może znaleźć sposobu na to, żeby kwestionować politykę rządu, więc trzyma się tego, co jeszcze w miarę jest w stanie wciągnąć jakieś ograniczone grupy ludzi, choć marsze KOD-u, jak wiemy, są już coraz mniej liczne i ten temat Trybunału zaczyna też powoli wysychać jako takie paliwo dla opozycji – zaznaczył Marcin Adamczyk.

Wielu ekspertów wskazuje, że to polityczne paliwo skończy się w grudniu wraz z końcem kadencji prezesa Rzeplińskiego. Do tego czasu trudno spodziewać się przełamania tego konstytucyjnego pata.

TV Trwam News/RIRM

drukuj