Nowe rozwiązania dot. OFE

Premier Donald Tusk przedstawił nowe rozwiązania dotyczące OFE. Zgodnie z nimi, część obligacyjna zasobów OFE zostanie przeniesiona do ZUS, a przyszli emeryci będą mieć wybór, czy chcą oszczędzać w funduszach.

Zdaniem rządu, takie rozwiązanie zabezpieczy w 100 proc. wypłacanie emerytur. Wicepremier i minister finansów Jacek Rostowski stwierdził, że przeniesienie części obligacyjnej OFE do ZUS, spowoduje obniżenie długu publicznego w relacji do PKB o ok. 8 proc. w ujęciu unijnym.

Prezes PiS Jarosław Kaczyński stwierdził, że zmiany w OFE powinno się wprowadzać po dokładnej kampanii informacyjnej. Jak stwierdził, zabieg który jest zaplanowany, ma najwyraźniej charakter ratowniczy – z punktu widzenia kryzysu finansów publicznych.

– Premier ogłosił wczoraj, że nie ma kryzysu; to wszystko jest dziwne, bo skoro nie ma kryzysu, to dlaczego w tym momencie podejmuje się tego rodzaju przedsięwzięcie, z bardzo mocno wyeksponowanym aspektem. Sam zamysł, żeby coś z tym zrobić jest z naszego punktu widzenia rozsądny, ale jeżeli decyzję mają podejmować obywatele, to okres musi być nieco dłuższy – my proponowalibyśmy 6 miesięcy. Przede wszystkim zmiany te muszą być poprzedzone bardzo mocną kampanią informacyjną – co jest w naszym programie i o czym wielokrotnie mówiliśmy. Obywatele muszą wiedzieć w jakiej sprawie decydują – powiedział prezes PiS Jarosław Kaczyński. 

Paweł Pelc, były wiceprezes Urzędu Nadzoru nad Funduszami Emerytalnymi podkreśla, że ta decyzja jest bardzo niekorzystna dla przyszłych emerytów, ponieważ wcześniej czy później OFE zostanie zlikwidowane. Rząd wybrał najgorsze rozwiązanie. Ponadto doprowadzi do tego, że fundusze emerytalne będą instytucjami wysokiego ryzyka.

– Podjęte decyzje należy ocenić bardzo negatywnie. Jest to kontynuacja zamachu na nasze emerytury, zapoczątkowanego obniżeniem składki dla OFE o 5 punktów procentowych. Wybrano zdecydowanie jeden z najgorszych wariantów – wariantów niestosowanych w innych systemach na świecie. To także pokazuje siłę w rządzie, bo to był pomysł forsowany przez Ministerstwo Finansów, którego  wdrożeniem Ministerstwo Pracy zdecydowanie nie było zainteresowane – wskazał Paweł Pelc.

RIRM

drukuj