fot. PAP/EPA

Nowe komentarze po decyzji prezydenta USA

Nie milkną echa decyzji prezydenta USA Donalda Trumpa o podpisaniu dekretu ws. zakazu wjazdu do USA dla uchodźców i obywateli kilku państw z muzułmańską większością.

W wielu państwach odbywają się manifestacje zarówno sprzeciwu, jak i poparcia dla decyzji amerykańskiego przywódcy.

Głos w dyskusji zabrali również politycy; decyzję Trumpa krytykują m.in. kanclerz Niemiec Angela Merkel czy francuski minister spraw zagranicznych Jean-Marc Ayrault.

Historyk i politolog dr Lucyna Kulińska, podkreśla, że dekret prezydenta USA wywołał bardzo potrzebną dyskusję na temat migracji.

– Decyzja jest fantastyczna, ponieważ jeśli nie może być lepiej, to żeby chociaż było inaczej. Ta sprawa była zacementowana. To w krajach Zachodu czuliśmy się coraz niebezpieczniej, teraz rozpocznie się dyskusja. Podniósł się potężny jazgot, jakie to nieszczęścia będą. Ale czy nie było tych nieszczęść? One właśnie miały miejsce. Po kolei, kraj po kraju, przeżywał swoje traumy, a nikt nie zadawał pytań, czy wpuszczanie bez żadnych problemów w granicę ludzi, którzy mogą dokonywać takich zamachów jest w porządku? Wizerunkowo dla USA może to być problem, ale – wydaje mi się – że warto było zaryzykować – powiedziała dr Lucyna Kulińska.

Dekret podpisany w ubiegły piątek przez Trumpa, zawiesza do odwołania przyjmowanie uchodźców z Syrii, a uchodźców z innych krajów – na 120 dni.

W tym czasie władze USA mają sprawdzić, z których krajów uchodźcy stanowią najmniejsze ryzyko. Dekret przewiduje także, wstrzymanie przez 90 dni wydawania amerykańskich wiz obywatelom krajów muzułmańskich mających problemy z terroryzmem.

Dotyczy to m.in. obywateli Iraku, Syrii, Iranu czy Somalii.

RIRM

drukuj