fot. PAP

Nowa minister edukacji nie chce religii na maturze

Joanna Kluzik-Rostkowska zapowiedziała, że wstrzyma wszystkie projekty w resorcie, a w kwestii 6-latków zmieniła dotychczasowe zdanie. Jak stwierdziła w jednej ze stacji telewizyjnych „nie wolno mieszać nauki z wiarą”, dlatego absolutnie nie wyobraża sobie, aby religia była przedmiotem maturalnym.

Odnosząc się do problemu edukacji seksualnej w szkołach, Kluzik-Rostkowska stwierdziła, że młodzi „czerpią wiedzę o edukacji seksualnej z internetu w bardzo zwulgaryzowanej formie”. Według niej byłoby więc dobrze, żeby ta wiedza została uzupełniona kompletem informacji. Nowa minister jeszcze nie sprecyzowała, kto miałby prowadzić taką formę edukacji i kiedy dokładnie będzie wprowadzana.

Postulaty zaproponowane przez nową minister polegające m.in. na walce z religią na maturze wskazują na bardzo słabe zorientowanie minister Kluzik-Rostkowskiej w problemach polskiej oświaty – mówi poseł Sławomir Kłosowski, wiceprzewodniczący sejmowej Komisji Edukacji, Nauki i Młodzieży.

– Jeżeli pani minister zamierza rozpocząć swoje urzędowanie od walki z religią na maturze, a nie od próby zmierzenia się z bałaganem, który wytworzyły jej poprzedniczki, to widać, że nie ma pojęcia o stanie polskiej edukacji. Skoro w szkole przekazywana jest wiedza chociażby o tańcu, to naturalnym jest, że religia powinna być przedmiotem maturalnym. Przykro wysłuchiwać opinii pani minister. Ona wpisuje się w wyznaczoną linię przez panią minister Hall, realizowaną przez panią minister Szumilas. Z uporem „godnym lepszej sprawy” pani minister Kluzik-Rostkowka będzie w tej chwili walczyła z religią na maturze – powiedział pos. Sławomir Kłosowski.

To, co również niepokoi w przypadku nowej minister, to jej zmiana zdania ws. sześciolatków. Minister obecnie okazuje się wielką zwolenniczką posyłania 6-latków do szkół. Poseł Sławomir Kłosowski dodaje, że niestabilność poglądowa nowej minister przyczyni się do realizacji wyznaczonej przez jej poprzedniczki linii programowej.

– Jeszcze zanim opuściła (zdradziła PiS), bardzo jej odpowiadało, że sześciolatki są w przedszkolu i mają tam dobre warunki nauki i zabawy. Jak widać pani minister bardzo szybko zmienia poglądy, a jej punkt widzenia zależy od punktu siedzenia. Jeżeli ona zamierza zajmować się wychowaniem seksualnym, to nie wróży niczego dobrego polskiej edukacji. Najpierw bowiem trzeba załatwić wszystkie sprawy, które w tej chwili wymagają koniecznej i natychmiastowej reakcji, ona tymczasem mówi o tym, co jest pewną obsesją PO zbliżającej się do SLD, czyli o wychowaniu seksualnym czy zakazie zdawania matury z religii – dodał pos. Sławomir Kłosowski.

Joanna Kluzik-Rostkowska zostanie zaprzysiężona na nowego ministra edukacji narodowej 27 listopada.

RIRM

drukuj