fot. Nasz Dziennik

Nowa lista leków refundowanych

1 września wejdzie w życie nowa lista leków refundowanych. Według deklaracji resortu zdrowia, pacjenci będą płacić mniej za 366 produktów, a cena detaliczna zmaleje w przypadku 516 farmaceutyków. Zmiany mają być korzystne przede wszystkim dla dzieci i seniorów.

Zwiększenie opcji terapeutycznych i szacunek dla budżetu – takie kryteria towarzyszyły Ministerstwu Zdrowia przy ustalaniu nowej listy leków refundowanych.

– Przede wszystkim skoncentrowaliśmy się na grupach szczególnie potrzebujących, na subpopulacji pediatrycznej i na subpopulacji osób w podeszłym wieku, rozszerzając listę 75+ – wyjaśniał Marcin Czech, wiceminister zdrowia.

Według deklaracji resortu, skuteczne i bezpieczne leczenie otrzymają przede wszystkim najmłodsi pacjenci.

– Pacjenci pediatryczni (dzieci) uzyskali możliwość leczenia innowacyjnymi lekami w programie lekowym: leczenie choroby Leśniowskiego–Crohna –podkreślał Marcin Czech.

A to odpowiedź na postulaty środowiska lekarskiego oraz samych pacjentów. Rozszerzenie listy bezpłatnych leków dla seniorów to już efekt zwiększenia środków przeznaczonych na program – z 584 do 650 mln złotych.

– Cieszymy się, że mieliśmy możliwość rozbudowania tej listy, m.in. o leki stosowane w chorobie Parkinsona, typowej też dla wieku podeszłego, które znalazły się w tej nowej nowelizacji – powiedział podsekretarz stanu w Ministerstwie Zdrowia.

Łącznie w ciągu ostatniego roku osoby korzystające z programu 75+ zrealizowały 27 mln recept. Nie wszyscy są jednak zadowoleni ze zmian proponowanych przez resort zdrowia. Swój sprzeciw podnosi część pacjentów po przeszczepach. 8 września przed siedzibą ministerstwa odbędzie się manifestacja pod hasłem „Czarny protest transplantacji”.

„Nasze starania o zwrócenie uwagi ministra zdrowia idą na marne. Zaproponowano nam zamienniki leków, które są nieznane, niedostępne, o wątpliwych skutkach ubocznych” – czytamy w liście otwartym wystosowanym przez ruch pacjentów „My przed/po transplantacji”. Wątpliwości co do bezpieczeństwa zamienników nie ma jednak wiceminister Marcin Czech.

– Ci pacjenci nie są zostawieni bez leczenia, tylko posiadają zamienniki najczęściej w cenie ryczałtowej – podkreślał wiceszef resortu zdrowia.

W ocenie resortu korzystanie z tańszych zamienników wcale nie godzi w dobro pacjentów. Wręcz przeciwnie, stwarza szersze możliwości finansowania innych terapii, w tym terapii innowacyjnych.

TV Trwam News/RIRM

drukuj