fot. PAP/EPA

Co dalej z Nord Stream II?

Nadal nie wiadomo, co dalej z gazociągiem Nord Stream II. Kontrowersyjnej inwestycji sprzeciwiają się m.in. Polska i kraje Grupy Wyszehradzkiej. Wciąż brakuje jasnego stanowiska Unii Europejskiej w tej sprawie.

Dziś w jednym z wywiadów Szef Ministerstwa Spraw Zagranicznych Witold Waszczykowski wskazał, że gazociąg Nord Stream II nie powstanie, bo Rosjanie przestaną go potrzebować.

Minister wyjaśnił, że to konsekwencja ostatnich decyzji Komisji Europejskiej, która zdecydowała, że Gazprom będzie mógł zwiększyć przepustowość  gazociągu OPAL do 80 proc.

Rosjanie zwiększą przepływ gazu przez Nord Stream I, który nie jest w pełni wykorzystany, a to im wystarczy – ocenił szef polskiej dyplomacji.

Umowy na budowę Nord Stream II są już podpisane – mówi z kolei poseł Marek Suski z sejmowej Komisji ds. Energii i Skarbu Państwa. Mimo to, jak dodaje, budowa stoi pod znakiem zapytania.

– Oczywiście Rosjanie bardzo chcą budować ten drugi gazociąg, ale z gospodarczego punktu widzenia on ma, prawdę powiedziawszy, wątpliwą wartość. Tym bardziej, że jest planowana budowa rurociągu do Norwegii. W tym momencie Rosjanie mieliby trudność, żeby sprzedać ten gaz. Inwestycja jest ogromna, kosztuje miliardy dolarów, więc oni pewnie sami się zastanawiają, czy to ma sens. Jak na razie umowy są podpisane, ale jeszcze nie ma realizacji, więc wciąż ta kwestia stoi pod znakiem zapytania, a nasze działania zmierzające do dywersyfikacji dostaw gazu, również w Europie, są dość intensywne – wskazuje Marek Suski.

Gazociąg OPAL to lądowa odnoga pierwszego Nord Streamu, biegnąca przez Niemcy wzdłuż naszej zachodniej granicy.

Pod koniec października Komisja Europejska ogłosiła decyzję określającą warunki większego wykorzystania przez Gazprom przepustowości lądowej gazociągu OPAL.

RIRM

drukuj