Nikt za nas nie obroni Telewizji Trwam

Polacy nie ustają w dopominaniu się o równe prawa dla Telewizji Trwam i miejsce na cyfrowym multipleksie. W obronie jedynej w Polsce telewizji katolickiej w sobotę i w niedzielę przeszło tysiące ludzi ulicami Kędzierzyna-Koźla, Piły, Ostrołęki, Sochaczewa, Sokółki i Zduńskiej Woli. Dali wyraz jedności z mieszkańcami blisko 70 miast w Polsce, w których odbyły się już marsze, a także z Polakami ze Stanów Zjednoczonych, Kanady, Niemiec, gdzie również protestowano przeciw dyskryminującemu katolików wykluczeniu Telewizji Trwam z procesu cyfryzacji, co w praktyce godzi w istnienie katolickiej stacji telewizyjnej.

Odpowiedzialność prezydenta
Apel do prezydenta Bronisława Komorowskiego wystosowali uczestnicy marszu w Sochaczewie, uznając, że to na nim spoczywa główna odpowiedzialność za antykatolickie praktyki Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji. To prezydent desygnował do Rady jej przewodniczącego Jana Dworaka.
– Z Sochaczewa popłynął mocny głos, że my się na to, co dzieje się z Telewizją Trwam, po prostu nie godzimy – wskazuje poseł Maciej Małecki (PiS), główny organizator marszu. – Zebraliśmy na naszym terenie ogromną liczbę podpisów w obronie Telewizji Trwam. Na osiem gmin w powiecie sochaczewskim sześć przyjęło apele w obronie Telewizji Trwam – dodaje.
Apele gmin: Nowa Sucha, Iłów, Rybno, Młodzieszyn, a także gminy i miasta Sochaczew odczytano w trakcie przemarszu przez miasto. Marsz poprzedziła Msza Święta w kościele Matki Bożej Różańcowej. Na placu przed budynkiem obronionego przed likwidacją Sądu Rejonowego w Sochaczewie odczytano apel do Krajowej Rady Radiofonii i Telewizji o równe traktowanie katolickich mediów i przyznanie miejsca na multipleksie cyfrowym Telewizji Trwam. W Zduńskiej Woli organizatorzy połączyli marsz w obronie Telewizji Trwam z protestem przeciwko wprowadzeniu ustawy emerytalnej, która spotyka się z powszechnym społecznym sprzeciwem. Również tu manifestację z udziałem 2 tys. osób poprzedziła Msza Święta za Ojczyznę odprawiona w bazylice mniejszej pw. Wniebowzięcia Najświętszej Maryi Panny.

Mobilizacja katolików
W Ostrołęce na czele marszu niesiono pięciometrowy banner z napisem „Żądamy koncesji dla Telewizji Trwam na multipleksie cyfrowym”. Za nim szła ostrołęcka młodzież z dwudziestometrową flagą narodową. Marsz poprzedziła Msza Święta w kościele Nawiedzenia Najświętszej Maryi Panny, celebrowana przez ks. bp. Janusza Stepnowskiego, nowego ordynariusza diecezji łomżyńskiej, pochodzącego właśnie z Ostrołęki.
Uczestnicy marszu po drodze odmawiali Różaniec, śpiewali pieśni patriotyczne i religijne. Przytaczano też wypowiedzi księży biskupów wyrażające uznanie dla Radia Maryja i Telewizji Trwam, a także oświadczenie Rady Stałej Konferencji Episkopatu Polski domagające się umieszczenia Telewizji Trwam na cyfrowym multipleksie. W Sokółce na Podlasiu Marsz w obronie Telewizji Trwam rozpoczął się od Mszy Świętej w kolegiacie św. Antoniego, miejsca Cudu Eucharystycznego w 2008 roku. Następnie mieszkańcy przeszli ulicami Mickiewicza, Sikorskiego, Piłsudskiego pod pomnik Józefa Piłsudskiego. W Pile Marsz w obronie Telewizji Trwam, zorganizowany przez dekanat pilski diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, połączony został z Marszem za Życiem i Rodziną. Uczestniczyło w nim ok. 3 tys. osób. Ksiądz bp dr Paweł Cieślik, biskup pomocniczy diecezji koszalińsko-kołobrzeskiej, przewodniczył Eucharystii w kościele św. Antoniego. Po Mszy Świętej uformował się pochód, który ulicami Piły przeszedł na plac Zwycięstwa. Przy pomniku bł. Jana Pawła II dzieci i młodzież ze szkół salezjańskich przygotowały recytacje poezji Papieża Polaka. Marsz zakończył się błogosławieństwem.
– Powiedzmy otwarcie: gdyby nie było Telewizji Trwam, skąd wiedzielibyśmy, co dzieje się w Kościele powszechnym? Skąd czerpalibyśmy wiedzę o uroczystościach, o pielgrzymkach Ojca Świętego, o kongresach, o życiu Kościoła w Polsce i na świecie? – pyta ks. Stanisław Oracz, dziekan pilski. I odpowiada: – Dowiadujemy się o tym tylko z tych mediów. Kto się ma upomnieć o te media jak nie katolicy? Nikt tego za nas nie załatwi.

Totalitarne praktyki
Już w sobotę Marsz w obronie Telewizji Trwam przeszedł ulicami Kędzierzyna-Koźla. Na czele szły dzieci ubrane w stroje ludowe. Duży banner obwieszczał cel manifestacji: „W obronie wolnych mediów”. Marsz poprzedziła Msza Święta w kościele Ojców Oblatów pw. bł. Eugeniusza de Mazenoda, w czasie której patriotyczne kazanie wygłosił ojciec Robert Wawrzyniecki. Po uformowaniu przed kościołem kolumny i odśpiewaniu „Roty” około 500 osób przeszło głównymi ulicami miasta, odmawiając Różaniec i śpiewając patriotyczne pieśni.
Przed gmachem starostwa w Kędzierzynie odczytano i przyjęto przez aklamację list protestacyjny do prezydenta Komorowskiego w sprawie braku dostępu Telewizji Trwam do multipleksu cyfrowego. „Krajowa Rada lekceważy głosy milionów obywateli domagających się równych praw dla Telewizji Trwam”, stwierdzono w liście. „Obecne działania KRRiT przypominają działania z czasów panowania totalitarnego reżimu komunistycznego, marginalizację, a następnie wykluczenie religii z życia publicznego. Nie rozumiemy pańskiej bierności”, apelowano do Komorowskiego.

drukuj