fot. PAP/Rafał Guz

NIK z zastrzeżeniami do ochrony przeciwpowodziowej

Działania dot. ochrony przeciwpowodziowej w regionie górnej Wisły po uchyleniu Programu ochrony przed powodzią na tym terenie budzą poważne zastrzeżenia Najwyższej Izby Kontroli.

Chodzi o realizację i utrzymanie budowli przeciwpowodziowych. Odpowiada za to wiele różnych podmiotów, ale ich działania nie są ze sobą skoordynowane.

Zastrzeżenia Izby budzi też brak doinwestowania gospodarki wodnej – mówi Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK.

– Zadania Programu ochrony przed powodzią w dorzeczu górnej Wisły wykonywane były zgodnie z przyjętymi priorytetami i założeniami. NIK ma jednak poważne zastrzeżenia do działań związanych z ochroną przeciwpowodziową w rejonie górnej Wisły już po uchyleniu programu. W szczególności chodzi o realizację i utrzymywanie budowli przeciwpowodziowych. Region wodny górnej Wisły jest obszarem, na którym ryzyko wystąpienia powodzi jest największe w kraju. Straty po powodziach z lat 1997-2010 oszacowano na ponad 14 mld złotych. Izba zauważa, że gospodarka wodna jest permanentnie niedoinwestowana, choć straty powodziowe szacuje się w miliardach złotych – wskazuje rzecznik NIK.

Zdaniem kontrolerów Najwyższej Izby Kontroli, obecne rozwiązania prawne nie służą ochronie przeciwpowodziowej w Polsce. Nie ma jednej instytucji, która planowałaby finansowanie inwestycji.

Zdaniem NIK brak zdecydowanych działań w celu uregulowania tych kwestii może powodować, że zagrożenie powodziowe będzie większe.

Resort środowiska zapewnia, że przygotowywane nowe prawo wodne będzie odpowiadało wskazaniom Izby.

Kontrola NIK prowadzona była od grudnia 2015 r. do kwietnia 2016 r. Badaniem objęto lata 2011–2016 (I kwartał).

PAP/RIRM

drukuj