fot. PAP

NIK skontroluje system informatyczny PKW

NIK zapowiada kontrolę systemu informatycznego Państwowej Komisji Wyborczej. Decyzję w tej sprawie podjął prezes Izby Krzysztof Kwiatkowski.

Kontrolerzy Izby sprawdzą czy pracownicy Krajowego Biura Wyborczego budowali system informatyczny w sposób zgodny z prawem, rzetelny, celowy i gospodarny” – poinformował rzecznik prasowy Izby Paweł Biedziak.

NIK w czasie tej kontroli wykonania budżetu przez Krajowe Biuro Wyborcze skorzysta z wiedzy zewnętrznych i wewnętrznych ekspertów z zakresu informatyki.

Były prezes NIK, europoseł Janusz Wojciechowski mówi, że kontrola jest niezbędna. To co się obecnie dzieje to wielki skandal.

– Aż się prosi o sprawdzenie, co się dzieje, ile wydano na ten system, dlaczego on nie działa, jak on był sprawdzany, jak w ogóle wyłoniony został wykonawca tego systemu, kto nadzorował to ze strony Krajowego Biura Wyborczego, czy kompetentnie odebrano ten system. To nie pierwsza tego typu awaria. To dość oczywiste, że w kontroli budżetowej tego typu wydatki powinny być skontrolowane. Dobrze, że prezes NIK-u to zapowiedział. To by oznaczało, że wyniki będą gdzieś w połowie roku, w każdym razie przed następnymi wyborami, bo tym razem mamy gigantyczny skandal z tym brakiem wyników wyborów do tej pory. Kiedyś liczono przy pomocy zwykłych liczydeł i w ciągu dwóch dni wyniki były obliczone. Teraz przy tym systemie komputerowym nie wiadomo ile będziemy czekać na wyniki. Gdyby były liczydła, to byłoby i szybciej i myślę, że tak z tysiąc razy taniej – powiedział europoseł Janusz Wojciechowski.   

Kontrola rozpocznie się na początku stycznia 2015 roku.

Mimo, że od zamknięcia lokali wyborczych minęło 12 godzin PKW podaje jedynie cząstkowe wyniki wyborów samorządowych. Z powodu błędu informatycznego w systemie informatycznym niektóre komisje terytorialne wstrzymały swoje prace, bo nie mogą przekazywać protokołów komisarzom wyborczym.

RIRM

drukuj