fot. PAP

NIK skontroluje górnictwo węgla kamiennego

NIK na przyszły rok zapowiedziała całościową kontrolę górnictwa węgla kamiennego. Ma ona dotyczyć funkcjonowania sektora na tle realizacji rządowego programu dla tej branży na lata 2007-2015.

NIK wskazuje, że żadna z rządowych reform górnictwa węgla kamiennego po 1989 r. nie spowodowała trwałej rentowności. Mimo wydania na reformy w latach 1990-2007 ok. 66 mld zł ze środków publicznych oraz kilkuletniej hossy na węgiel.

W latach 2013-2014 znacznie pogorszyła się sytuacja finansowa górnictwa.

Izba wskazuje, że przyczyny tej sytuacji – oprócz spadku cen – wynikały, m.in. ze zbyt wysokich kosztów wydobycia i funkcjonowania spółek oraz z opóźnień w prywatyzacji podmiotów górnictwa węgla kamiennego.

Jak mówi Sławomir Kozłowski, wiceprzewodniczący sekcji krajowej górnictwa węgla kamiennego – jest to skutek przede wszystkim złego zarządzania, niegospodarności i niepohamowanego importu węgla, m.in. z Rosji.

– Zarządy spółek węglowych są wspaniale zarządzane. Szczególnie wspaniale wydają środki zarobione, gdy sytuacja jest bardzo dobra: koniunktura cenowa, koniunktura sprzedaży to wtedy jak gdyby przypisują sobie zasługi. Zarządy podwyższają sobie płace do poziomu ponad milion złotych rocznie, ale jak przychodzi normalna sytuacja, że już nie ma tego prosperity cenowego na rynku, trzeba się skupić na produkcji, to ci zarządzający po prostu nie wiedzą, co mają zrobić. Odcięto im nagle źródło wydawania pieniędzy i ci zarządzający krzyczą, że trzeba najlepiej teraz pozbawić pracowników części wynagrodzeń, bo inaczej nie da się zarządzać spółką węglową – powiedział Sławomir Kozłowski.

Strata finansowa całego polskiego górnictwa węgla kamiennego w pierwszym półroczu – według danych resortu gospodarki – wyniosła ponad 772 mln zł netto.

Na samej sprzedaży węgla, w pierwszych sześciu miesiącach, spółki węglowe straciły ponad miliard złotych.

RIRM

drukuj