fot. Nasz Dziennik

NIK: Rośnie liczba zakażeń szpitalnych

Najwyższa Izba Kontroli wzięła pod lupę zakażenia szpitalne. Jak wskazali kontrolerzy, niepokojąco rośnie ich liczba. W 2017 roku bilans zachorowań wzrósł blisko o 10 proc. Brakuje też lekarzy mikrobiologów i epidemiologów. W czterech województwach nie ma ani jednego specjalisty, m.in. w opolskim i świętokrzyskim.

Wśród bakterii, która obecnie jest największym problemem w polskich szpitalach, jest pałeczka zapalenia płuc. W latach 2015-2016 liczba zakażeń wzrosła trzy krotnie. Jak wskazuje Krzysztof Kwiatkowski, prezes NIK, zjawisko na szeroką skalę występuje w warszawskich szpitalach.

– Najwięcej pacjentów hospitalizowano w województwie mazowieckim – ponad 2700 osób. Najmniej w województwach pomorskim i małopolskim – po siedmiu pacjentów. […] Bakteria ta charakteryzuje się niezwykle niebezpieczną odpornością na niemal wszystkie antybiotyki. Jednocześnie potrafi się szybko rozprzestrzeniać i utrzymywać w przewodzie pokarmowym przez kilka lat. Poważny problem stanowi też sepsa, czyli posocznica, która jest zespołem objawów spowodowanych nadmierną reakcją organizmu na zakażenie, co oznacza, że organizm, walcząc z zakażeniem, zaczyna niszczyć zdrowe organy – mówi Krzysztof Kwiatkowski.

W opinii kontrolerów powodem wzrostu zakażeń bakteryjnych jest m.in. brak wykwalifikowanego personelu. Wnioski z kontroli Izba skierowała do ministra zdrowia, kierowników szpitali i Inspekcji Sanitarnej.

Kontrola została przeprowadzona w okresie od 2015 r. do końca I półrocza 2017 r. i objęła 18 szpitali oraz 4 stacje sanitarno-epidemiologiczne.

RIRM

drukuj