fot. PAP/Rafał Guz

NIK: Polacy rzadko korzystają z e-usług w urzędach

Mimo dużych sum wydanych na tworzenie platform e-usług w urzędach, ich wykorzystanie jest znikome – wynika z raportu Najwyższej Izby Kontroli. Kontrolerzy wskazali w nim, że obywatele najczęściej korzystali z jednej e-usługi.

Aż 96 proc. dokumentów przesłanych za pośrednictwem ePUAP w badanym okresie stanowiła korespondencja między organami administracji publicznej. Sprawy skierowane przez obywateli i przedsiębiorców stanowiły niecałe 4 proc.

Jest kilka przyczyn małej popularności urzędowych e-usług wśród obywateli i mają one różne źródła – zwraca uwagę Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK-u.

– Przede wszystkim obowiązujące prawo nie zawsze pozwala na zdalne załatwienie sprawy. Wiele problemów wymaga osobistego stawiennictwa w urzędzie. Część obywateli woli też osobisty kontakt z urzędnikiem, bo dzięki temu może uzyskać poradę i pomoc w wypełnieniu dokumentów. Poza tym, aby korzystać z e-usług, trzeba posiadać tzw. zaufany profil. Założenie takiego profilu jest bezpieczne i całkowicie bezpłatne, jednak na razie ma to tylko nieco ponad 1 proc. dorosłych Polaków – powiedziała Dominika Tarczyńska, rzecznik NIK-u.

W niektórych urzędach – w ocenie Izby – rażąca była dysproporcja pomiędzy liczbą e-usług udostępnianych, a liczbą faktycznie wykorzystywanych przez obywateli. Na przykład, w jednym z kontrolowanych urzędów na 302 udostępnione e-usługi, obywatele w okresie od 1 stycznia 2014 r. do 30 czerwca 2015 r. skorzystali tylko z pięciu e-usług.

Kontrola NIK-u obejmowała czas od 1 stycznia 2014 roku do 30 października 2015 roku. Izba badała też okresy wcześniejsze, w kwestii działań promocyjnych oraz wydatków związanych z budową i wdrożeniem platform e-usług i ich utrzymaniem.

RIRM

drukuj