fot. PAP/EPA

Nigeria: rok pod znakiem walki z Boko Haram

Tragicznie kończy się rok 2015 dla Nigeryjczyków.  Miniony weekend to ponad pięćdziesiąt ofiar śmiertelnych w wyniku zamachów, za którymi stoi organizacja Boko Haram.

Choć jeszcze w Wigilię Bożego Narodzenia prezydent Nigerii zapewniał, że armia jest blisko całkowitego pokonania dżihadystów z Boko Haram, to trzy dni później ekstremiści znów uderzyli. Najpierw w Maiduguri – świadkowie mówią, że islamiści wjechali do miasta trzema ciężarówkami, z których otworzyli ogień do mieszkańców. Zginęło 21 osób, a rany odniosło 91. Z kolei w poniedziałek na targu w Madagali dwie kobiety przeprowadziły zamachy samobójcze, zabijając co najmniej 30 osób. Jaki jest cel ataków dżihadystów?

– Dżihadyści dążą do utworzenia kalifatu na północnych obszarach Nigerii, częściowo też z państwami sąsiednimi – Benin, Czad i Kamerun. Przywódca Boko Haram zadeklarował w 2015 r. współpracę i przysięgę państwu islamskiemu i zostali uznani przez ISIS za odłam, który działa w Afryce – odpowiada prof. Katarzyna Wardin, z Akademii Marynarki Wojennej w Gdyni.

W ciągu ostatnich pięciu lat w wyniku rebelii Boko Haram zginęło w Nigerii już ok. 20 tys. osób, a ponad 2 mln stało się uchodźcami. Dżihadyści sieją też terror na północy Kamerunu, w Czadzie i Nigrze.

Boko Haram atakuje sąsiadów Nigerii w odwecie za udział wojsk z Kamerunu, Czadu i Nigru w wiosennej obławie na dżihadystów.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj