fot. PAP

Nigeria opłakuje ofiary

W Nigerii rozpoczęła się wczoraj trzydniowa żałoba narodowa ogłoszona przez prezydenta w związku z katastrofą samolotu, w której zginęło ponad 160 osób. Maszyna rozbiła się w niedzielę w największym mieście Nigerii i gospodarczej stolicy tego kraju – Lagosie.

Samolot typu McDonnell Douglas MD-83 nigeryjskich linii Dana Air, który leciał ze stolicy kraju Abudży do Lagosu, tuż przed lądowaniem na największym lotnisku w kraju zaczepił o linie wysokiego napięcia, a następnie uderzył w dwukondygnacyjny budynek w pobliżu portu lotniczego i rozpadł się na wiele części. Zarówno maszyna, jak i budynek natychmiast stanęły w płomieniach. Jak poinformował przedstawiciel nigeryjskich linii lotniczych, zginęli wszyscy obecni na pokładzie samolotu – w sumie 153 osoby (147 pasażerów i 6 członków załogi), a także kilku mieszkańców budynku, w który uderzyła maszyna. Jak dotąd nie są jednak znane dokładne statystyki, gdyż trwa przeszukiwanie ruin. Wczoraj rano nigeryjska telewizja Channels TV podała, że w nocy ratownicy wyciągnęli spod gruzowiska 10 spalonych ciał. Tym samym liczba ofiar katastrofy zwiększyła się do 163. Ratownicy zaznaczają, iż liczba ta może jeszcze wzrosnąć. Zwłaszcza że budynek, o który uderzyła maszyna, znajduje się w dzielnicy biedoty, gdzie w jednym pomieszczeniu mieszka nawet po kilkanaście osób. Trwające przez całą noc prace służb ratunkowych dodatkowo utrudniały kłęby gęstego dymu, które przez wiele godzin unosiły się nad miejscem katastrofy, oraz ciemności i tłumy kręcących się w pobliżu gapiów, które zagradzały drogę pojazdom ratowniczym i strażakom z ciężkim sprzętem.
Zdecydowaną większość pasażerów tragicznego lotu stanowili Nigeryjczycy. Prezydent Nigerii Goodlack Jonathan, który już w niedzielę ogłosił trzydniową żałobę narodową, podkreślił, że nakazał „jak najdokładniejsze” śledztwo w sprawie ustalenia przyczyn wypadku, w którym zginęło około 160 osób, w tym także osoby na ziemi. Po katastrofie zamknięto lotnisko Lagos i odwołano wszystkie loty, a oczekujących pasażerów poproszono o powrót do domów.
Przez całą noc teren katastrofy był przeszukiwany. Rano władze lotniska poinformowały zaś, że odnaleziono już urządzenie rejestrujące głosy w kokpicie, które natychmiast zostało przekazane policji.

Katastrofa za katastrofą
Od 1992 roku w Nigerii doszło do siedmiu dużych katastrof lotniczych (w każdej z nich ginęło ponad 100 osób), z czego większość wydarzyła się w 2005 roku. W celu zwiększenia bezpieczeństwa w 2007 roku władze nakazały przeprowadzenie restrukturyzacji linii lotniczych i zwiększenie wymogów bezpieczeństwa. Dzięki wprowadzanym unowocześnieniom trzy lata później – jak przypomina BBC – USA wystawiły Nigerii najwyższą ocenę bezpieczeństwa, co pozwoliło krajowym przewoźnikom latać bezpośrednio do Ameryki. Jednak w dalszym ciągu Nigeria, podobnie jak wiele państw afrykańskich, ma słabe wyniki w zakresie bezpieczeństwa lotniczego. Na pewno na ten rezultat niekorzystnie wpłynie niedzielna katastrofa samolotu linii Dana Air, które działają na rynku zaledwie od trzech lat. Zwłaszcza że jest to już drugi tego typu incydent w ciągu zaledwie trzech tygodni w przypadku tego nigeryjskiego przewoźnika. Jak przypomina telewizja BBC, 11 maja inny samolot tych linii zarejestrował problemy techniczne i załoga musiała lądować awaryjnie w Lagos.

drukuj