Niewykorzystana geotermia

Polska w 80 proc. leży na złożach geotermalnych. Jest pod tym względem najbogatszym
państwem w Europie. Ale chyba jedynym, które nie potrafi wykorzystać posiadanych
zasobów. Czy to ze względu na niedoinformowanie, czy działania lobby naftowo-gazowego,
które skutecznie blokuje wszelkie inicjatywy w zakresie korzystania z odnawialnych
źródeł energii.

Blokada istnieje też na forum parlamentu, który od kilku lat nie potrafi sobie
poradzić z ustawą mówiącą o wykorzystaniu źródeł energii odnawialnej. Nawet
w tej kadencji, przy istniejącym układzie politycznym, władze nie są w stanie
– bądź nie chcą – wesprzeć starań autorów ustawy i polskich naukowców. Czy
i tutaj sięgają macki wielkich koncernów paliwowych? Nad tymi problemami
i znaczeniem odnawialnych zasobów i źródeł energii zastanawiali się uczestnicy
konferencji zorganizowanej w Łodzi pod patronatem "Naszego Dziennika".
– Problematyka energii odnawialnej ma strategiczne znaczenie dla Polski – podkreśla
prof. Jacek Zimny z AGH w Krakowie. – Jednak mimo naszych starań i ogromnych
wysiłków sprawa nie znalazła właściwego uznania mocodawców – dodaje. Według
niego, istnieje blokada informacji w mediach, w polityce, za którą stoi lobby
gazowo-naftowe, któremu zależy, by tania energia nie została pozyskana. Tymczasem
do 2010 roku nasz kraj musi spośród całej energii pozyskiwać 12 proc. ze źródeł
odnawialnych, a do 2020 aż 40 proc. W tej chwili jest to ok. 3 proc. Czy przez
cztery lata uda się to zmienić?
Polska, według badań prof. Juliana Sokołowskiego, w 80 proc. leży na źródłach
geotermalnych. Potwierdzili to niedawno Niemcy, którzy opracowali dokument,
z którego wynika, iż faktycznie nasz kraj, jeśli chodzi o gorącą wodę wewnątrz
ziemi, jest najbogatszym państwem w Europie. Jednak są to zasoby nieeksploatowane.
Do lamusa trafiły opracowania prof. Juliana Sokołowskiego m.in. dotyczące Łodzi.
– To miasto ma wyjątkowe walory, jeśli chodzi o geotermię, najlepsze w Polsce
– podkreśla prof. Zimny. Co z tego, kiedy nie można z niej korzystać. Nie można
m.in. dlatego, że w ubiegłym roku została sprywatyzowana przez rząd Marka Belki
elektrociepłownia łódzka wraz z siecią i teraz należy do francuskiej spółki
Dalkia.
Jak podkreślali prelegenci w trakcie łódzkiej konferencji, mała świadomość
wynika też z tego, że brakuje urzędników w gminach, którzy mogliby zająć się
energetyką. Tymczasem sama ustawa Prawo energetyczne nakłada na gminy obowiązek
zatrudnienia pełnomocników ds. energetyki.
Podczas konferencji wystąpiła radna z Grudziądza, Władysława Czyż, która opowiedziała,
jak dzięki współpracy z profesorami Jackiem Zimnym i Ryszardem Kozłowskim udało
się w ciągu niespełna dwóch lat uruchomić stary odwiert geotermalny i rozpocząć
balneoterapię. Według fachowców, to właśnie gminy powinny mieć możliwość uzyskania
odwiertów, tak by potem mogły na ten cel dostać środki z UE i korzystać z odnawialnej
energii. Ale na to potrzeba dobrej woli polityków i urzędników. A tej jak na
razie w naszym kraju nie ma.
Organizatorem konferencji o geotermii było łódzkie Stowarzyszenie Zrównoważony
Rozwój – Geotermia w Polsce im. św. Królowej Jadwigi i Polski Klub Ekologiczny.
Honorowy patronat nad spotkaniem objęli prezydent Łodzi, wojewoda i Polska
Geotermalna Asocjacja.

Anna Skopinska

drukuj