fot. M. Borawski

Nierealny budżet

Projekt budżetu na przyszły rok jest nierealny – oświadczyło PiS. Na konferencji prasowej politycy największej partii opozycyjnej stwierdzili, że rząd Donalda Tuska m.in. zawyżył  dochody i nie doszacował rosnącego bezrobocia. Przyczyni się to w 2014 roku do wzrostu podatku.

 

Poseł Beata Szydło z sejmowej komisji finansów stwierdziła, że plany dochodów do budżetu państwa, które zaplanowano na kwotę 299,18 mld zł są nierealne. Dodała, że polityka obecnego rządu to polityka przeczekania.

 

„Rząd ma taką receptę, aby przeczekać 2013 rok, ponieważ w 2014 roku podniesie podatek VAT. To nie jest tak jak mówił pan premier, który na konferencji został zapytany, czy planują w przyszłym roku podniesienie podatków.  Pan premier powiedział wtedy, że nie planują i zapewne tak będzie. Natomiast proszę pamiętać, że rząd i Sejm przyjął na podstawie projektu rządowego, który aktualnie w Polsce obowiązuje, ustawę podatku od towaru i usług. Ustawa zakłada, że w 2014 roku – jeżeli sytuacja nie będzie się poprawiała – to automatycznie podwyższony zostanie podatek VAT powiedziała Poseł Beata Szydło z sejmowej komisji finansów.

 

Projekt budżetu na 2013 rok jest nastawiony głównie na uspokojenie nastrojów społecznych – powiedział z kolei poseł Przemysław Wipler. Dodał, że premier Donald Tusk opowiada o tym, jak rząd skutecznie broni się przed recesją, nie mówi jednak, że odbywa się to kosztem obywateli.

 

„Rząd przed recesją broni się pieniędzmi polskich podatników i polskich emerytów. Jest w stanie bronić się przed recesją dzięki temu, że w tym roku podniesiono podatki, wprowadzono nowe daniny publiczne na łączną kwotę 13 mld zł.  Rząd jednocześnie posiłkuje się kilkunastoma miliardami wpłat, które zamiast do OFE, trafiają do publicznego systemu ubezpieczeń społecznych. Dzięki temu jest mniejsza dopłata podatków z budżetu do tego systemu. Te dwie pozycje są łącznie na prawie 30 mld zł  i tymi pieniędzmi polskich emerytów i podatników, rząd broni się przed recesją” – powiedział z kolei poseł Przemysław Wipler.

 

Przemysław Wipler dodał, że rząd szuka oszczędności w samorządach. Zmniejszając im wpływy z budżetu, przy jednoczesnym obciążaniu nowymi zadaniami. Nie podejmuje przy tym żadnych działań zwiększających wydajność polskiej gospodarki.

 

„Nie jesteśmy w stanie pokazać żadnych innych działań, które zwiększałyby konkurencyjność polskiej gospodarki i przedsiębiorstw; które zmniejszałyby koszty funkcjonowania administracji publicznej. Jednak premier wypominając samorządom dynamiczny wzrost zatrudnienia sam przyznaje, że nie jest zadowolony z tego, jak wygląda ta kwestia, jeżeli chodzi o sferę rządową – powiedział poseł Przemysław Wipler.

 

RIRM 

drukuj