fot. PAP/EPA

Niepewność przed negocjacjami ws. Brexitu

Wyjście Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej to poważny test dla jedności Wspólnoty. Nie da się ukryć, że negocjacje ws. Brexitu będą burzliwe. Polski rząd mówi w tej sprawie bardzo jasno: Nie chcemy negocjacji utrzymanych w atmosferze karania i wzajemnego oskarżania się.

Unijni liderzy jednomyślnie przyjęli w sobotę wytyczne do negocjacji w sprawie warunków wyjścia Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej.

– Polska skutecznie wpisała do wytycznych Rady Europejskiej wszystkie swoje oczekiwania wobec negocjacji o wyjściu Wielkiej Brytanii z Unii Europejskiej – oświadczyła po sobotnim spotkaniu premier RP Beata Szydło.

Te oczekiwania to przede wszystkim zagwarantowanie praw dla Polaków mieszkających na Wyspach i uzgodnienie zasad, które pozwolą precyzyjnie określić wielkość i harmonogram realizacji zobowiązań finansowych W. Brytanii wobec budżetu UE.

– To jest rola polskiego rządu, aby o ten interes Polaków zadbać. Skoro Jarosław Kaczyński tak chętnie jeździ do Wielkiej Brytanii, skoro pani premier Szydło mówiła, że Wielka Brytania to jest nasz strategiczny partner, to rozumiem, że ze strategicznym partnerem będziemy potrafili się w tej sprawie dogadać – mówił Marcin Kierwiński, poseł PO.

Podobnie twierdzą ludowcy.

– Dla obecnego rządu Wielka Brytania była tym strategicznym partnerem – mówił to wielokrotnie pan Waszczykowski. Dzisiaj powinien skupić się na tym, by zająć miejsce Wielkiej Brytanii przy tym unijnym stole. Bo dobrze byłoby umacniać rolę i pozycję Polski – zwraca uwagę Jakub Stefaniak, rzecznik Polskiego Stronnictwa Ludowego.

Polski rząd dołoży wszelkich starań, aby tak się stało zapewnia minister ds. Europejskich Konrad Szymański.

– W sprawie Brexitu są obecne istotne, żywotne interesy gospodarcze, finansowe, polityczne Polski. Dlatego do tego procesu będziemy podchodzili z najwyższym priorytetem – zapowiedział Konrad Szymański, minister ds. europejskich.

Negocjacje w tej sprawie nie będą łatwe. Jeżeli WB chce w przyszłości współpracować z UE to musi za to zapłacić. To musi być ostrzeżenie, że nie tak łatwo wychodzi się z Unii Europejskiej – wskazuje Katarzyna Lubnauer z Nowoczesnej.

Zapowiada się trudny i twardy rozwód. I to dobrze, dlatego że w pewnym stopniu Wielka Brytania musi zapłacić za swoją decyzję. Jest to decyzja, która zaszkodzi zarówno Wielkiej Brytanii, jak i całej Unii Europejskiej – uważa poseł Nowoczesnej.

Wszyscy mają świadomość, że wczorajsze porozumienie to dopiero początek długiej drogi i to wcale nie łatwej. W UE ścierają się bowiem różne koncepcje co do wizji przyszłości wspólnoty, a także tego, jak powinien wyglądać Brexit – wskazuje dr Lech Jańczuk.

– Jest koncepcja Europy Środkowo-Wschodniej, która chciałaby takiego „welwetowego” wyjścia, najbardziej łagodnego. Natomiast widać po ostatnich wyborach we Francji, że instytucje unijne i społeczeństwo francuskie starają się chyba Wielką Brytanię w jakiś sposób ukarać za ten Brexit i opowiadają się za twardym wyjściem W. Brytanii z UE – wskazuje dr Lech Jańczuk.

Same negocjacje mają ruszyć dopiero po wyborach parlamentarnych w Wielkiej Brytanii, które odbędą się 8 czerwca. Polski rząd mówi bardzo jasno – nie chcemy negocjacji utrzymanych w atmosferze karania i wzajemnego oskarżania się.

– Musi to być uporządkowany proces, którego celem nie będzie karanie W. Brytanii, ale zawarcie rzetelnego porozumienia, które zminimalizuje ryzyko dla obywateli przedsiębiorstw zarówno dla państw Unii Europejskiej, jak i Wielkiej Brytanii – mówiła Beata Szydło.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj