Niepewne dotacje na rozwój polskiej wsi

Resort rolnictwa domaga się 4,5 mld euro na rozwój wsi z puli przeznaczonej na politykę regionalną – podaje jedna z gazet.

Dostęp do tych środków nie jest jednak pewny. Podczas negocjacji budżetu UE na lata 2014-2020, polski rząd postawił na pieniądze z polityki regionalnej, poświęcając tym samym część kwoty przeznaczonej na program rozwoju obszarów wiejskich.

Po szczycie premier Donald Tusk zapewniał, że brakująca kwota na politykę rolną zostanie uzupełniona z pieniędzy przeznaczonych na politykę regionalną. Jednak zarówno resort rozwoju regionalnego jak i marszałkowie nie palą się do tego, by dołożyć ze swych programów na rozwój obszarów wiejskich.

Ministerstwo Rozwoju Regionalnego, które odpowiada za programowanie polityki spójności w sposób mętny i pokrętny. Nie wiadomo do końca, czy chce te pieniądze obszarom wiejskim przeznaczyć, czy też nie. Samorządowe województwa w Polsce, czyli sejmiki wojewódzkie, a mówiąc precyzyjnie urzędy marszałkowskie, które zajmują się programowaniem regionalnym nie chcą za bardzo słyszeć o tym, by część pieniędzy przeznaczonych na rozwój obszarów wiejskich lokować jako specjalnie oznaczone, przeznaczone tylko na obszary wiejskie środki w ramach strategii rozwoju regionalnego i przygotowywanych kontraktów terytorialnych – powiedział poseł Jan Krzysztof Ardanowski, były wiceminister rolnictwa.

Być może problemów z szukaniem pieniędzy na rozwój obszarów wiejskich udałoby się uniknąć, gdyby inaczej wyglądały negocjacje budżetu unijnego. A te – jak dodaje Jan Krzysztof Ardanowski – w obszarze spraw rolnych okazały się kompletną klęską.

Przede wszystkim w środkach na tzw. rozwój obszarów wiejskich, czyli drugi filar wspólnej polityki rolnej ta klęska jest dramatyczna. Uzyskaliśmy znacznie mniej niż, nawet w pierwszej wersji oferowała Komisja Europejska i Parlament Europejski. To jest coś niesamowitego, że rząd polski negocjował mniejsze kwoty niż te, które Unia Europejska gotowa była Polsce przeznaczyć. Zarówno pierwszy filar jest za mały, czyli dopłaty bezpośrednie, a przede wszystkim filar drugi – zwrócił uwagę poseł Jan Krzysztof Ardanowski.

RIRM

drukuj