fot. PAP/EPA

Niepewna przyszłość energetyczna

Bez porozumienia w trójstronnych rozmowach między Rosją, Ukrainą a Unią Europejską w sprawie gazu. Moskwa żąda przedpłat za paliwo a Kijów idzie do sądu arbitrażowego. Unia Europejska na razie otrzymała zapewnienie o dostawach gazu do końca maja.

Na początku kwietnia Gazprom podniósł cenę za gaz dla Ukrainy do 485 $ za 1000 m3. To najwyższa stawka, jaką płacą klienci rosyjskiego potentata. Ukrainy nie jest w stanie płacić  tak gigantycznych rachunków.

Ukraiński minister energetyki Jurij Prodan zapowiedział dziś, że jeśli nie będzie porozumienia jego kraj nie wyklucza procedury arbitrażowej. Zbigniew Kozak ekspert w dziedzinie energetyki, nie ma wątpliwości, że podwyżka jest powodowana politycznie.

W Warszawie spotkali się ministrowie energetyki Ukrainy i Rosji oraz unijny komisarz ds. energii. To efekt listu Właimira Putina skierowanego do 18 państw Unii Europejskiej. Ostrzegał w nim, że narastający gazowy dług Ukrainy może doprowadzić do zakłóceń w tranzycie błękitnego paliwa do Unii.

Na razie Unia Europejska uzyskała zapewnienie, że do końca maja nie będzie przerw w dostawach błękitnego paliwa. Unijny komisarz Ginter Etinger wcześniej rozmawiał z Donaldem Tuskiem między innymi o  unii energetycznej.

Unia energetyczna ma opierać się na  6 filarach. Podstawowy to wspólne negocjowanie kontraktów co pozwoliłoby na obniżenie cen gazu.

Mowa tu o szukaniu źródeł gazu poza Rosją. Dr Paweł Skowroński specjalista w dziedzinie gospodarki energetycznej podkreśla, że to niezbędny warunek bezpieczeństwa.

 

Obecnie Polska płaci za Rosyjski gaz 480 $ za tysiąc m3. Więcej w UE płaci tylko Litwa. Tymczasem Niemcy, które leżą od Rosji dalej płacą około 100 $ mniej.

 

Tymczasem Stany Zjednoczone grożą nowymi sankcjami jeśli Rosja zakłóci przebieg wyborów prezydenckich na Ukrainie 25 maja. Sankcje miałyby dotyczyć rosyjskiego sektora energetycznego, obronnego i finansowego. Tymczasem trwa ofensywa Kijowa w rejonie Słowiańska. Miasto jest otoczone przez wojsko i siły MSW. Są zabici i ranni po obu stronach. Separatyści zestrzelili dwa ukraińskie śmigłowce. Na miejscu zginął jeden z pilotów.

TV Trwam News

drukuj