fot. twitter.com

Nieoficjalnie: porozumienie na linii Polska – KE w połowie maja

Liczymy na szybkie rozwiązanie praworządności w Polsce. Polski rząd pracuje konstruktywnie – tak jeszcze wczoraj, na cotygodniowym posiedzeniu unijnych komisarzy, mówił wiceszef komisji europejskiej Frans Timmermans.

Do porozumienia między Polską a Komisją Europejską dojdzie być może już w połowie maja. Są to jednak nieoficjalne informacje. Miał tak powiedzieć wiceszef KE Frans Timmermans do unijnych komisarzy tuż po spotkaniu z polskimi władzami w Warszawie.

Oficjalnie stwierdził, że choć dialog z Polską nigdy jeszcze nie był tak dobry, a proponowane zmiany w ustawach okołosądowych to krok w stronę porozumienia, to polski rząd będzie musiał jednak pójść na znacznie więcej ustępstw niż pierwotnie przypuszczał.

To jest bardzo ważne – podkreślił poseł Tadeusz Cymański.

– Nigdy nie ukrywaliśmy tego, że źródłem całego napięcia i tej całej sytuacji, która powstała, nie jest chłodna, obiektywna ocena sytuacji, tylko zamieszanie i rwetes – niestety, stymulowane też w Parlamencie Europejskim. Natomiast ta teza, która się pojawiała, mówiąca o zagrożeniu czy wręcz niszczeniu demokracji, kompletnie nie przystawała do rzeczywistości. Dopiero pewna cierpliwość i konsekwencja oraz dążenia naszych służb dyplomatycznych i pana premiera – wszystko to przynosi dobre owoce – mówił polityk.

– Nie mamy się co na wyrost cieszyć, ale prawdą jest, że to nie jest już kwestia jakichś takich enigmatycznych zapowiedzi. To są bardzo ważne słowa, które dają nam podstawy do odpowiedzialnej nadziei – dodał.

Polska potrzebuje dobrego klimatu – zaznaczył.

– Nie rezygnujemy z podstawowych zmian. Polska nigdy nie zrezygnuje z autonomii, z pewnej samodzielności, ponieważ traktat europejski nie czyni nas niewolnikami tylko samodzielnym, suwerennym państwem w gronie krajów UE – podkreślił Tadeusz Cymański w rozmowie z reporterem TV Trwam.

TV Trwam News/RIRM

drukuj