Fot. Nasz Dziennik/Marek Borawski

Niemiecki przedsiębiorca przed sądem za mowę nienawiści

Przed Sądem Okręgowym w Gdańsku rozpoczął się dziś proces o naruszenie dóbr osobistych przeciwko niemieckiemu przedsiębiorcy Hansowi G. Sprawa ma związek z mową nienawiści, którą mężczyzna miał kierować wobec swojej polskiej pracownicy Natalii Nitek.

Pani Natalia Nitek w firmie Post System z Kosakowa na Pomorzu, należącej do niemieckiego przedsiębiorcy Hansa G. pracowała od czerwca 2015 roku do stycznia 2016 roku. Kobieta przez ten czas była wielokrotnie znieważana i traktowana w sposób urągający cywilizowanym normom.

– Wyzywał mnie, a także w swoich wypowiedziach bardzo często używał sformułowań, które godziły w naszą polską godność. Twierdził, że Polacy to złodzieje, że jesteśmy gorsi jak to mówił cytując: od czarnuchów, że należy nas postawić pod ścianą i rozstrzelać, bo on czuje się hitlerowcem i Hitler robił bardzo dobrze, że zabijał Polaków – tłumaczyła pracownica.

Cała sprawa ujrzała światło dzienne w marcu ubiegłego roku, gdy jedna ze stacji telewizyjnych wyemitowała program, w którym pani Natalia Nitek zaprezentowała zarejestrowane z ukrycia nagrania ilustrujące znieważanie jej przez Hansa G. Kobieta zdecydowała się wystąpić do sądu za pośrednictwem Reduty Dobrego Imienia.

– Żądam po pierwsze przeprosin ze strony Hansa G. i po drugie najważniejsze moim zdaniem to odszkodowanie dla Muzeum w Piaśnicy to jest w Wejherowie, czyli niedaleko firmy Hansa G. Chodzi o kwotę 150 tysięcy złotych – dodała powódka.

Niemiecki przedsiębiorca Hans G. nie stawił się na dzisiejszą rozprawę. Pozwanego reprezentował pełnomocnik mecenas Piotr Malach, który złożył dwa wnioski o utajnienie procesu oraz o odroczenie rozprawy z uwagi na to, że Hans G. nie otrzymał pozwu w języku dla siebie zrozumiałym, czyli niemieckim. Sąd jednak odrzucił te wnioski. Pełnomocnik pozwanego zapewniał dziś, że jego klient wyraził skruchę wobec swoich pracowników.

– Ta wypowiedź mogłaby być traktowana, jako oburzająca gdyby nie to, że mój klient te słowa wypowiedział w stanie, kiedy to tego dnia bardzo dużo zwaliło mu się na głowę – powiedział pełnomocnik pozwanego Piotr Malach.

Pełnomocnik Hansa G. zaproponował w ramach ugody wpłatę 5 tysięcy złotych na rzecz Wielkiej Orkiestry Świątecznej Pomocy. W ubiegłym roku w ramach śledztwa Hansowi G. zostało postawionych siedem zarzutów związanych ze znieważeniem pracowników. Kolejną rozprawę w procesie wyznaczono na 14 marca.

TV Trwam News/RIRM

drukuj