fot. PAP/Piotr Wittman

Niemiecki nazistowski naukowiec nie jest już patronem gdańskiego tramwaju

Spółka zarządzająca taborem komunikacji miejskiej w Gdańsku zdecydowała, że niemiecki biochemik, laureat Nagrody Nobla, Adolf Butenandt przestanie być patronem jednego z tramwajów. Powód – pojawiające się w mediach wątpliwości zw. z nazistowską przeszłością naukowca.

O usunięciu Butenandta z grona patronów poinformowała w piątek PAP Alicja Mongird, rzecznik prasowa spółki Gdańskie Autobusy i Tramwaje. Wyjaśniła, że nazwisko noblisty zniknęło już z pojazdu, a z jego wnętrza usunięto informacje dotyczące naukowca.

Butenandt został patronem jednego z gdańskich tramwajów przed sześciu laty.

– W 2010 r. otrzymaliśmy od miasta listę z nazwiskami 25 osób, wśród nich Butenandta, które wpisały się w historię Gdańska i miasto chciało je docenić ustanawiając je patronami tramwajów – powiedziała Alicja Mongird dodając, że dostarczone spółce nazwiska umieszczono na tramwajach Pesa Swing, które przyjechały do Gdańska w 2011 r. i od tego czasu jeździły po mieście.

– Gdy ustanawialiśmy tych patronów, nie znaliśmy przeszłości Butenandta. Kiedy pojawiły się doniesienia (medialne – PAP), postanowiliśmy, że nie będzie on już patronem – dodała Alicja Mongird.

Urodzony w 1903 r. Adolf Butenandt był biochemikiem. Jak informuje gedanopedia.pl od 1933 do 1936 r. wraz ze swoim zespołem pracował w Technische Hochschule Danzig (dziś w jej obiektach działa Politechnika Gdańska, która to uczelnia nadała w 1994 r. Butenandtowi tytuł doktora honoris causa) zajmując się badaniami nad hormonami płciowymi. Efektem tych badań było m.in. wyodrębnienie progesteronu i testosteronu. W 1939 r., już po wyprowadzce z Gdańska, za swoje odkrycia otrzymał Nagrodę Nobla w dziedzinie chemii (wspólnie z Leopoldem Ruzicką).

Butenandt zmarł w 1995 r. Niedługo po jego śmierci media informowały, że naukowiec był zwolennikiem nazizmu: w 1933 r. podpisał deklarację wierności niemieckich profesorów Adolfowi Hitlerowi, a od 1936 r. należał do NSDAP. Później media informowały też, że noblista mógł brać udział w doświadczeniach prowadzonych przez Josefa Mengele na więźniach w Oświęcimiu.

„Są dane wskazujące, że właśnie tam przeprowadzono na kobietach pierwsze kuracje hormonalne i potwierdzono ich rakotwórcze działanie” – pisał w 2005 r. „Nasz Dziennik”.

W ostatnich dniach domniemania te przypomniało kilka polskich mediów. To właśnie te doniesienia legły u podstaw decyzji miejskiej spółki o usunięciu nazwiska Butenandta z grona patronów gdańskich tramwajów.

RIRM/PAP

drukuj