fot. PAP/EPA

Niemiecki europoseł: Niemcy nie powinni pouczać Polaków ws. demokracji

„Chciałbym przypomnieć unijnym instytucjom, że nikt tak nie łamie unijnego prawa i traktatów, jak one. Na przestrzeni ostatnich trzech, czterech lat traktaty były regularnie deptane, m.in. przez Komisję Europejską” – podkreślił w rozmowie z portalem wPolityce.pl Hans-Olaf Henkel, poseł do PE, reprezentujący Europejskich Konserwatystów i Reformatorów.

W rozmowie z Aleksandrą Rybińską eurodeputowany podkreślił, że Niemcy przodują w – jego zdaniem – bezczelnej nagonce na rząd Prawa i Sprawiedliwości.

Martin Schulz miał czelność mówić o „zamachu stanu”. Wydaje mi się, że zamiast się tak emocjonować, powinien nauczyć się trzymać język w ryzach. Nie jest też przypadkowe, że to komisarz UE z Niemiec – Günther Oettinger – opowiedział się za objęciem Polski nadzorem Komisji Europejskiej. Jest to, delikatnie mówiąc, niestosowne – wskazywał Hans-Olaf Henkel.

Eurodeputowany zauważył, że zarówno niemiecka chadecja (CDU/CSU), jak i Platforma Obywatelska należą do Europejskiej Partii Ludowej. „Swoich się nie krytykuje. Swoich się wspiera” – dodał.

Rządzący w Berlinie chadecy pomagają  w ten sposób PO, swojemu sojusznikowi. Jest to niesłychanie zakłamane towarzystwo. Cała ta nagonka to wyrachowana polityczna gra – tłumaczył.

W jego ocenie Niemcy nie powinny pouczać Polski ws. demokracji. Jak wskazywał, nie ma innego narodu w Europie, który na przestrzeni ostatnich 100 lat tak zajadle walczył o wolność i demokrację, jak Polacy.

Niech ci za Odrą, którzy mają czelność pouczać Polaków, zastanowią się co w tym czasie robili Niemcy. Polacy potrafią sami rozwiązywać swoje wewnętrzne problemy i nie potrzebują dobrych rad sąsiadów. Polski naród sam poradzi sobie z kryzysem wokół mediów publicznych i Trybunału Konstytucyjnego, jeśli taki kryzys w ogóle ma miejsce. Nic nam do tego – mówił.

Hans-Olaf Henkel przypomniał, że to św. Jan Paweł II i polska opozycja doprowadzili do upadku muru berlińskiego. „To Polacy dali wolność milionom NRD-owców, czyli de facto milionom Niemców” – zaznaczył. Podkreślił również, że nikt nie łamie unijnych traktatów tak, jak instytucje UE. Jako przykład przywołał słowa Jean-Claude’a Junckera: „gdy sytuacja staje się poważna, należy kłamać”.

Cóż to są za autorytety w dziedzinie praworządności? Do tego dochodzi kanclerz Niemiec Angela Merkel, która wobec kryzysu imigracyjnego wielokrotnie złamała traktat dubliński. Nie Polacy, nie Orban, tylko Niemcy. Praktycznie co tydzień Europejski Bank Centralny łamie własny statut, wykupując na masową skalę obligacje zadłużonych państw południa Europy. Tak unijne instytucje traktują prawo – ocenił europoseł.

Hans-Olaf Henkel to niemiecki przedsiębiorca i polityk, były prezes Federalnego Związku Przemysłu Niemieckiego oraz poseł do Parlamentu Europejskiego, reprezentujący frakcję Europejskich Konserwatystów i Reformatorów. Cały wywiad z niemieckim eurodeputowanym można przeczytać [tutaj].

RIRM/wPolityce.pl

drukuj