fot. PAP/EPA

Niemcy: tysiące niezidentyfikowanych uchodźców

Federalny Urząd Migracji i Uchodźców nie zweryfikował tożsamości kilku tysięcy imigrantów z Syrii i Iraku ubiegających się o azyl w Niemczech. Tę informację podała wczoraj telewizja ZDF, wskazując, że doszło do zagrożenia dla bezpieczeństwa kraju.

 Chodzi o 3639 imigrantów z Syrii i Iraku. Uchybienia dotyczą podstawowych procedur, takich jak brak przesłuchań. Osoby te nie zostały również sprawdzone pod kątem tożsamości.

Decyzje o przyznaniu azylu były podejmowane na podstawie pisemnych ankiet wypełnianych przez imigrantów.

Poseł Dominik Tarczyński z sejmowej Komisji Spraw Zagranicznych stwierdził, że takie poczynania są dowodem błędnej polityki.

Proszę zauważyć, że Niemcy szukały taniej siły roboczej, bo nie mówimy, dlaczego akurat Europa, a nie Stany Zjednoczone, nie Ameryka Południowa, nie inny kontynent? Dlaczego Europa zdecydowała się na to, aby przyjmować nielegalnych imigrantów? Nie Europa, tylko Niemcy, które są zachłanne, które chciały taniej siły roboczej. I to, że teraz mamy do czynienia na przykład z tym, że urzędy nie potwierdzają tożsamości lub stwierdzają fałszywe dane osób, które przyjeżdżają jest dowodem na to, że była to błędna polityka. Dopóki Prawo i Sprawiedliwość rządzi w Polsce, nigdy nie zgodzi się na to, aby jakiekolwiek zagrożenie pojawiło się w Polsce – powiedział poseł Dominik Tarczyński

Decyzje azylowe Federalnego Urzędu Migracji i Uchodźców są obecnie sprawdzane. Kontrolę zleciło MSW. Od 2015 roku z zamiarem ubiegania się o azyl przyjechało do Niemiec 1,5 mln imigrantów.

RIRM

drukuj