fot. wikipedia

Niemcy: skażenie środowiska w wyniku budowy Nord Stream 2

Przy budowie gazociągu Nord Stream 2 w Niemczech doszło do skażenia środowiska. Na plażach Zatoki Greifswaldzkiej pojawił się toksyczny smar. Spółka Nord Stream 2, która buduje gazociąg na dnie Bałtyku, zapewnia, że pokryje koszty likwidacji szkód.

Zaniepokojenie sytuacją wyraziły władze Pomorza Zachodniego. Samorząd obawia się zanieczyszczenia plaż w Świnoujściu. Marszałek woj. zachodniopomorskiego Olgierd Geblewicz domaga się wyjaśnień od inwestora.

Budowie Nord Stream 2 sprzeciwiają się Polska, kraje bałtyckie i Ukraina. Rurociąg zagraża też bezpieczeństwu energetycznemu Europy Środkowo–Wschodniej.

Rząd w Warszawie podejmuje próby zablokowania inwestycji m.in. poprzez przyspieszenie prac nad nowelą dyrektywy gazowej.

Poseł Maciej Małecki, były wiceminister Skarbu Państwa, zauważa, że przyjęcie przepisów spowodowałoby przerwanie monopolu Gazpromu.

– Gdyby dyrektywa gazowa objęła prawem unijnym Nord Stream 2, wtedy tym gazociągiem swój gaz sprzedawałby nie tylko Gazprom, ale każdy koncern, który chciałby przepompować gaz z Rosji do Niemiec. Z oczywistych względów Rosjanie nie chcą się na to zgodzić. Niemcy patrzą na to bardzo źle, bo jak na dłoni widać byłoby, że Nord Stream 2 nie jest projektem biznesowym, nie broni się biznesowo, ale jest projektem politycznym – powiedział Maciej Małecki.

Budowa gazociągu rozpoczęła się 15 maja w Niemczech. Nord Stream 2 ma biec równolegle do uruchomionej w 2011 r. pierwszej nitki. Niezbędne zezwolenia na budowę magistrali wydały już Niemcy, Finlandia, Szwecja i Rosja. Decyzje musi jeszcze podjąć Dania.

Gazociąg ma być gotowy pod koniec 2019 r. Wtedy to Rosja zamierza zakończyć lub ograniczyć przesył gazu rurociągami biegnącymi przez Ukrainę.

RIRM

drukuj