fot. PAP/EPA

Niemcy – Monachium apeluje o pomoc ws. imigrantów

W zeszły weekend do Monachium przyjechało niemal 25 tys. uchodźców. Władze stolicy Bawarii radziły sobie do tej pory z falą azylantów, jednak ostrzegają, że siły i możliwości mają już na wyczerpaniu. Bawaria apeluje do innych landów o pomoc.

Po weekendowej fali uchodźców z Syrii i innych krajów Bliskiego Wschodu oraz z Bałkanów w poniedziałek na dworcu głównym w Monachium było już spokojniej. Przed południem na stację przyjechał tylko jeden pociąg z Austrii z kilkusetosobową grupą azylantów. Tak jak w minionych dniach witali ich mieszkańcy stolicy Bawarii i grupa woluntariuszy. Przybyłym wręczono plastikowe torby z napojami, kanapkami i słodyczami. Nie zabrakło też zabawek dla dzieci.

Burmistrz Monachium Dieter Reiter ostrzega jednak, że sytuacja w mieście stała się dramatyczna. „Gdy 10 miesięcy temu powstał problem imigrantów, dziennie do Monachium docierało 400 osób. W ciągu minionych 48 godzin przez nasz dworzec przewinęło się 25 tys. osób. Te liczby świadczą o skali wyzwania, której nie mogliśmy ani przewidzieć, ani nawet sobie wyobrazić” – mówi polityk SPD.

Fala uchodźców na niespotykaną dotychczas skalę to skutek decyzji kanclerz Angeli Merkel o otwarciu granicy dla osób, które przez wiele dni koczowały na dworcu w Budapeszcie, a następnie na piechotę wyruszyły w kierunku granicy z Austrią.

PAP/RIRM

drukuj