fot. PAP/EPA

Niemcy chcą postawić na bezpieczeństwo ws. cudzoziemców

Szef niemieckiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych przedstawił propozycje zmian w prawie, które mają poprawić bezpieczeństwo. Chodzi o przyspieszenie deportacji cudzoziemców zagrażających bezpieczeństwu i kary za sympatyzowanie z terroryzmem. Niemieckie władze wycofały się na razie z pomysłu ograniczenia tajemnicy lekarskiej.

Niemiecki minister spraw wewnętrznych powiedział, że „nikt nie jest w stanie zapewnić absolutnego bezpieczeństwa, ale musimy uczynić to, co leży w naszych możliwościach”. Co proponuje zatem szef resortu spraw wewnętrznych w Berlinie?

– Chcę zaostrzyć przepisy w sprawie prawa pobytu dla cudzoziemców, którzy popełniają przestępstwa lub stanowią zagrożenie dla bezpieczeństwa publicznego w Niemczech – zapowiada minister spraw wewnętrznych Niemiec Thomas de Maiziere.

W ich przypadku przyspieszone będą procedury deportacyjne i mają oni częściej trafiać do aresztu. Tolerowany pobyt cudzoziemców w Niemczech zobowiązanych do wyjazdu ma ulec skróceniu, jeśli ukryli informacje o swojej tożsamości. Możliwe ma być odbieranie niemieckiego obywatelstwa w przypadku osób, które biorą udział w konfliktach zbrojnych za granicą, a otwarte sympatyzowanie z terroryzmem ma w przyszłości być karalne.

– Do Niemców chyba dochodzi świadomość, że popełnili błąd, jeśli chodzi o zapraszanie imigrantów i chyba mamy do czynienia z próbą wycofania się tylnymi drzwiami. Nie mogą wycofać się oficjalnie, bo musieliby zakwestionować narrację poprawności politycznej, na której korzystają w sposób polityczny i ekonomiczny – podkreśla dr Lech Jańczuk, politolog.

Za tydzień krajowi ministrowie spraw wewnętrznych z chadeckiego bloku CDU/CSU wystąpią w Berlinie z oświadczeniem, żądając dodatkowych przedsięwzięć poprawiających bezpieczeństwo. Chodzi między innymi o wzmocnienie sił policji, rozszerzenie monitoringu publicznego i przyspieszenie procedur wydalenia niepożądanych cudzoziemców, a także rozbudowanie centrum obrony cybernetycznej w Federalnym Urzędzie Kryminalnym i wykorzystywanie przez tajne służby danych z wywiadu elektronicznego.

Ministrowie chcą także obniżenia do 14 lat granicy wieku dla osób, wobec których można podejmować śledztwa antyterrorystyczne.

– Z jednej strony świadczy to o radykalizacji najmłodszego pokolenia imigrantów nastolatków, ale z drugiej musimy też wiedzieć, czy te kroki przyniosą pożądane efekty. Obserwujemy bowiem dwutorowość postępowania strony niemieckiej wobec tego problemu, który zaistniał – mówi historyk prof. Tadeusz Marczak i wskazuje na daleko posuniętą poprawność polityczną, którą widać zwłaszcza w mediach.

– Niedawno ukazała się informacja, że w jednej z dzielnic Berlina dochodzi do prób przeciwstawienia się działaniom policji, mającym na celu przywrócenia porządku. Nie podano jednak narodowości czy wyznania tych co stawiają opór działaniom funkcjonariuszy. Dopiero z innych źródeł dowiadujemy się, że w tej dzielnicy znajduje się mniejszość czy może już nawet „większość” muzułmańska – podkreśla Tadeusz Marczak.

Niemieckie władze wycofały się na razie z pomysłu ograniczenia tajemnicy lekarskiej. Szef niemieckiego MSW chce jednak rozmawiać o tym ze środowiskami lekarskimi. Ministerstwo Spraw Wewnętrznych chce zniesienia tajemnicy lekarskiej, gdy pacjent deklaruje zamiar dokonania ataku terrorystycznego. To jednak wywołało zdecydowany sprzeciw niemieckiej Federalnej Izby Lekarskiej.

 

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj