fot. Marek Borawski/Nasz Dziennik

Niemcy nie chcą Merkel na stanowisku kanclerza?

Połowa Niemców jest przeciwna pozostaniu Angeli Merkel na stanowisku kanclerza Niemiec. Sama polityk na razie zwleka z decyzją w sprawie reelekcji.

Wczoraj w Bundestagu odbył się dzień otwartych drzwi. Kanclerz Angela Merkel przyjmowała zwykłych obywateli w swoim urzędzie i opowiadała o codziennej pracy.

– Kiedy Bundestag ma swoją sesje, jestem tu bardzo wcześnie. W poniedziałki mamy w godzinach porannych spotkania partii. Zawsze wychodzę z domu o 7.45, a w środy o 7.05. Zobowiązują mnie do tego różne spotkania, wspólne śniadania i rzeczy, które trzeba zrobić. Wracam do domu między 21:30, a 23:30 – powiedziała Angela Merkel.

W dyskusji z odwiedzającymi Bundestag kanclerz przyznała, że jej praca nie jest łatwa, bo obecne czasy polityczne są trudne.

Angela Merkel jest bardzo mocno krytykowana za wiele swoich politycznych decyzji. Według badań sondażowych, połowa Niemców nie chce, by Merkel w następnej kadencji ponownie została kanclerzem. Sama polityk zwleka z oficjalną deklaracją w sprawie jej politycznej przyszłości.

Według tygodnika „Der Spiegel”, Merkel cały czas czeka na poparcie lidera bawarskiej CSU Horsta Seehofera. Jest on jednak jednym z największych krytyków polityki prowadzonej przez kanclerz. Bez poparcia koalicyjnej CSU Merkel trudno będzie walczyć o przywództwo w swojej partii CDU oraz o fotel kanclerz Niemiec.

 

TV Trwam News/RIRM

drukuj