fot. PAP/EPA

Niemcy: Chadecy, FDP i Zieloni kontynuują rozmowy o koalicji

Negocjatorzy CDU, CSU, FDP i Zielonych kontynuowali w poniedziałek przerwane w zeszłym tygodniu ze względu na różnice poglądów na migrację i klimat rozmowy o utworzeniu koalicyjnego rządu. Uczestnicy mówią o dobrej atmosferze, lecz do porozumienia jeszcze daleko.

Przedmiotem konsultacji były w poniedziałek mniej kontrowersyjne bloki tematyczne: oświata, rynek pracy, emerytury, system opieki nad ludźmi niedołężnymi i bezpieczeństwo wewnętrzne.

Sekretarze generalni czterech partii podkreślili na spotkaniu z dziennikarzami, że rozmowy przebiegały w konstruktywnej atmosferze.

Wszyscy potencjalni koalicjanci opowiedzieli się za zwiększeniem nakładów na oświatę i naukę oraz za zwiększeniem liczby etatów w policji i wymiarze sprawiedliwości. Cztery partie chcą wzmocnić kompetencje centralnych urzędów w rodzaju Federalnego Urzędu Kryminalnego (BKA) i Federalnego Urzędu Ochrony Konstytucji (BfV), co ma poprawić skuteczność w walce z terroryzmem. Obecnie większość kompetencji policyjnych znajduje się w rękach władz krajów związkowych.

Dążymy do silnego państwa prawa” – powiedział sekretarz generalny CSU Andreas Scheuer.

Celem przyszłego rządu ma być pełne zatrudnienie. W przypadku systemu emerytalnego partnerzy stawiają na elastyczne formy przechodzenia na emeryturę.

Niemieckie media zwracają uwagę na brak porozumienia w sprawie marihuany. Zieloni i FDP opowiadają się za jej legalizacją, natomiast obie partie chadeckie są temu zdecydowanie przeciwne. Innym kontrowersyjnym tematem jest gromadzenie i wykorzystywane danych osobowych. Liberalna FDP chce maksymalnej ochrony wrażliwych danych.

Ze względu na poważne różnice zdań w kwestiach dotyczących migracji, ochrony środowiska i klimatu w zeszły czwartek rozmowy przerwano.

Liderzy czterech partii – Angela Merkel (CDU), Horst Seehofer (CSU), Christian Lindner (FDP) oraz Cem Oezdemir i Katrin Göring-Eckardt (Zieloni) spotkali się w niedzielę wieczorem, by poszukiwać sposobów przełamania impasu.

Jedną z kontrowersyjnych spraw jest polityka migracyjna. Obie partie chadeckie obstają przy ograniczeniu liczby migrantów do 200 tys. rocznie, Zieloni opowiadają się za zniesieniem obowiązujących do marca 2018 roku ograniczeń w łączeniu rodzin uchodźców.

Rozmowy sondażowe bloku partii chadeckich CDU/CSU z FDP i Zielonymi rozpoczęły się niecałe dwa tygodnie temu. Na obecnym etapie uczestnicy próbują wysondować, czy istnieją przesłanki do podjęcia negocjacji koalicyjnych. Eksperci spodziewają się, że nowy rząd powstanie nie wcześniej niż pod koniec tego roku lub nawet na początku przyszłego.

Rząd chadeków z liberałami i Zielonymi byłby pierwszym takim sojuszem na skalę całego kraju w historii Niemiec. Na szczeblu landów taka koalicja, zwana „jamajską” od barw partyjnych czarno-żółto-zielonych (takich jak barwy flagi Jamajki), rządzi od czerwca Szlezwikiem-Holsztynem.

Kierowany przez Merkel blok partii chadeckich CDU/CSU wygrał 24 września wybory parlamentarne. Chrześcijańscy demokraci uzyskali jednak wynik najgorszy w powojennej historii tej partii – 32,9 proc. Ponieważ ich dotychczasowy koalicjant SPD postanowił przejść do opozycji, „jamajska” koalicja jest jedynym sposobem na uniknięcie przedterminowych wyborów.

PAP/RIRM

drukuj