Niedotrzymanie terminu ewakuacji to skandal

To kompromitacja rządu Ewy Kopacz – tak o niedotrzymaniu terminu ewakuacji Polaków z Donbasu mówi poseł Jan Dziedziczak z sejmowej Komisji Łączności z Polakami za Granicą.

Oficjalny termin ewakuacji blisko 150 osób polskiego pochodzenia wyznaczony był na dziś. Rząd jednak nie dotrzymał tej obietnicy.

Jeden z dzienników dowiedział się nieoficjalnie, że to premier Ewa Kopacz stoi za decyzją o wstrzymaniu ewakuacji. Szefowa MSW Teresa Piotrowska miała zasugerować premier, że jeśli rząd ewakuuje kilkadziesiąt osób z Donbasu, to za chwilę będzie musiał ewakuować kilka tysięcy polskich obywateli za całej Ukrainy i innych krajów, gdzie toczą się wojny. Zarówno rzeczniczka rządu jak i rzeczniczka MSW zaprzeczyły tym informacjom.

Faktem jest jednak, że do ewakuacji nadal nie doszło – a to jest skandaliczne – mówi poseł Jan Dziedziczak.

– Ta kompromitująca niemoc jest spowodowana albo brakiem jakiejkolwiek empatii, jakiegokolwiek poczucia wspólnoty narodowej albo totalną kompromitacją organizacyjną państwa Polskiego. Jedno i drugie jest czymś skandalicznym. To tak naprawdę kwalifikuje się nawet pod dymisję ministra. Ci Polacy, nasi rodacy, którzy są objęci działaniami wojennymi, niekiedy sprzedali swój majątek, zrezygnowali z pracy, bo wiedzieli, że poważne państwo Polskie gwarantuje im ucieczkę z terenów wojennych i w ostatniej chwili to zostało odwołane. To kompromituje rząd pani Kopacz i Rzeczpospolitą Polską na wschodzie – powiedział poseł Jan Dziedziczak.    

Obecnie w Doniecku toczą się negocjacje dotyczące terminu wyjazdu. O ustaleniach dopiero po południu ma poinformować rzecznik MSZ, Marcin Wojciechowski.

Walentyna Staruszko z Towarzystwa Kultury Polskiej Donbasu poinformowała rozmowie z IAR, że do ewakuacji Polaków z Donbasu ma dojść w ciągu 7-10 dni.

RIRM

drukuj