Nie zagubić wiary ojców

Z ks. Krzysztofem Grzelakiem z Towarzystwa Chrystusowego
rozmawia Artur Kowalski

Ojciec Święty Benedykt XVI zwrócił uwagę, że Kościół polski stoi przed wielkim
wyzwaniem, jakim jest troska o wiernych, którzy opuścili Polskę. Co te słowa
znaczą dla Chrystusowców, którzy od lat włączają się w apostolstwo na rzecz
Polaków przebywających poza granicami kraju?

– Dla nas jako Chrystusowców słowa te są bardzo ważne. Są pewnym przypomnieniem
o sprawie, której wagi jesteśmy świadomi. To, że Ojciec Święty widzi polski
problem wyjazdów za granicę – zwłaszcza w ostatnich latach – jest z jednej
strony dla nas pobudzeniem do wzmożenia działań, a z drugiej strony do kontynuowania
tego dzieła, tym większego, że na emigracji żyje olbrzymia grupa Polaków próbująca
znaleźć swoje miejsce w świecie, chcąca poprawić swój byt materialny, ale której
nie można zostawić bez pomocy duchowej, o czym mówił Ojciec Święty. Dlatego
cieszą nas słowa Ojca Świętego i jeszcze bardziej mobilizują do pracy, którą
podejmujemy od prawie 75 lat.

Jaka jest rola kapłana na emigracji?
– Dla normalnego rozwoju człowieka niezwykle ważny jest ten element duchowy,
religijny. Tym bardziej że ogromna rzesza Polaków, którzy emigrują, to osoby
wierzące. Zanim polski emigrant na dobre zaaklimatyzuje się w obcym kraju,
nieraz mijają pokolenia. Potrzeba więc księdza, który będzie sprawował sakramenty,
który będzie go rozumiał, da możliwość pewnej wewnętrznej rekonwalescencji,
otwarcia serca i doda ducha. Chodzi o zrozumienie mentalności, tradycji,
obrzędów, ale też o polską duszę. Jedynie Polak zrozumie Polaka. To po to,
by nie zagubił się w tym, co daje ten świat zewnętrzny, do którego przyjeżdża,
by nie zagubił tego, co już ma – wiary ojców. Jeśli człowiek zagubi to, co
jest jego tożsamością, staje się pusty.

W jaki sposób jest zorganizowana ta posługa na obczyźnie?
– Polskie życie emigracyjne wiąże się zawsze z ośrodkami polonijnymi, które
są przy kościołach. Wszystko dzieje się za aprobatą miejscowego biskupa,
odpowiedzialnego za wszystkich wiernych na terenie diecezji. Dostajemy kościół
– rektoralny czy parafialny, w którym gromadzą się Polacy. Tam uczestniczą
w Mszach Świętych. W tej wspólnocie odbywają się chrzty, Pierwsze Komunie
Święte, bierzmowania. Wokół Kościoła koncentruje się także życie kulturalne
i społeczne – kultywowane są polskie tradycje, organizowane są szkoły języka
polskiego, uroczystości państwowe, niepodległościowe, występy zespołów folklorystycznych.
To wszystko po to, by tworzyć wspólnotę wiary, ale również wspólnotę Polaków,
którzy sobie pomagają. Nie chcemy jednak tworzyć getta. Ksiądz musi być też
łącznikiem między społecznością polską a społecznością, do której Polacy
przyjechali.

Dziękuję za rozmowę.

drukuj