fot. PAP/EPA

Nie ustają walki na wschodzie Ukrainy

Do wraku malezyjskiego samolotu na wschodzie Ukrainy zostali dopuszczeni ukraińscy śledczy, obserwatorzy OBWE i dziennikarze. Wcześniej separatyści blokowali dostęp do szczątków samolotu. Na miejscu katastrofy obecna jest grupa separatystów. Mimo apeli o rozejm nie ustają walki na wschodzie Ukrainy. Według Kijowa wojska rządowe opanowały część miasta Ługańsk.

Rano malezyjski minister transportu wyraził zaniepokojenie brakiem odpowiedniego zabezpieczenia terenu czwartkowej katastrofy boeinga na wschodzie Ukrainy. Zaapelował do społeczności międzynarodowej o pomoc w tej sprawie.

Malezja jest głęboko zaniepokojona faktem, że miejsce katastrofy nie zostało odpowiednio zabezpieczone, integralność obszaru została naruszona. Istnieją przesłanki, że kluczowe dowody w sprawie nie zostały zachowane na miejscu – powiedział minister transportu Malezji Liow Tiong Lai.

Według rządu w Kijowie prorosyjscy rebelianci wywozili z miejsca katastrofy malezyjskiego samolotu ciała ofiar.

Według danych rządu terroryści wywieźli 38 ciał do kostnicy w Doniecku, gdzie specjaliści z wyraźnym rosyjskim akcentem oświadczyli, że samodzielnie przeprowadzą sekcję zwłok. Terroryści prowadzą także poszukiwania dużych samochodów transportowych, by wywieźć szczątki samolotu do Rosji” – czytamy w komunikacie opublikowanym na stronie internetowej rządu Ukrainy.

Początkowo separatyści blokowali dostęp do wraku samolotu, ale później dopuścili na miejsce ukraińskich śledczych, obserwatorów OBWE i dziennikarzy. Na miejscu tragedii w Grabowie pracują śledczy ukraińskiego Ministerstwa Spraw Wewnętrznych. Oznaczają miejsca, gdzie znajdują się fragmenty boeinga i szczątki ciał ofiar.

Rzecznik Rady Bezpieczeństwa Narodowego i Obrony Andrij Łysenko informuje, że władze Ukrainy nie otrzymały dotąd ani jednej czarnej skrzynki malezyjskiego Boeinga 777 zestrzelonego na wschodzie kraju. Na Ukrainę przybywają przedstawiciele kolejnych krajów i organizacji.

Stany Zjednoczone wysłały specjalnie wyszkolonych agentów FBI, którzy mają pomóc w śledztwie.

Zaoferowaliśmy ukraińskiemu rządowi wsparcie w postaci personelu i środków z Narodowej Rady Bezpieczeństwa Transportu FBI. Ukraiński rząd to zaakceptował – podkreślił Jen Psaki, rzecznik Departamentu Stanu USA.

Europol wyśle na Ukrainę grupę śledczych. Będą oni badać przyczyny katastrofy. Samolot został prawdopodobnie zestrzelony przez prorosyjskich separatystów. Rzecznik Pentagonu wskazuje, że na razie nie wiadomo, kto to zrobił.

Mamy bardzo mocne dowody na to, że był to pocisk ziemia-powietrze SA-11, odpalony z lokalizacji kontrolowanej przez separatystów w pobliżu granicy, najprawdopodobniej po ukraińskiej stronie. (…) Poza tym nie wiemy, kto dokładnie to zrobił – czy była to rosyjska jednostka wojskowa, czy nie – czy zrobiła to jednostka separatystów. Nie wiemy czy był to system przerzucony przez granicę przez Rosjan i potem użyty – wskazał rzecznik Pentagonu, kontradmirał John Kirby.

Pomimo tragedii, na Ukrainie nadal trwają walki z separatystami.  Kanclerz Niemiec Angela Merkel zaapelowała w rozmowie telefonicznej do prezydenta Rosji Władimira Putina, aby użył swych wpływów na separatystów w celu osiągnięcia zawieszenia broni na Ukrainie. Politycy uzgodnili też, że konieczne jest szybkie spotkanie grupy kontaktowej, czyli OBWE, Rosji i Ukrainy, aby uzyskać rozejm we wschodniej części Ukrainy.

TV Trwam News/RIRM

drukuj