fot. PAP/EPA

Nie milkną komentarze po decyzji Ukrainy

Nie milkną komentarze po decyzji władz Ukrainy, które zawiesiły przygotowania do podpisania umowy stowarzyszeniowej z UE. Rosyjska prasa napisała, że to kolejny sukces Władimira Putina na arenie międzynarodowej.

„Jeszcze w sierpniu i wrześniu wysocy rangą urzędnicy ukraińscy wykluczali możliwość odstąpienia od planów integracji z UE. Wszystko zmieniło się po spotkaniu Putina z prezydentem Ukrainy na początku listopada” – oświadczył urzędnik federalny w Moskwie w rozmowie z dziennikiem „Wiedomosti”.

Ukraiński premier Mykoła Azarow, występując dziś przed posłami Rady Najwyższej w Kijowie tłumaczył, że decyzja ma techniczny charakter, a o jej podjęciu zdecydowało stanowisko Międzynarodowego Funduszu Walutowego.

Premier poinformował, że rząd otrzymał pismo od MFW, który przedstawił Ukrainie „skrajnie ostre” warunki udzielenia pomocy finansowej. Wymienił on „podwyższenie taryf na gaz dla ludności o 40 proc., zobowiązanie się do zamrożenia minimalnego wynagrodzenia, ograniczenie wydatków na cele budżetowe.

Dr Przemysław vel Grajewski, politolog spodziewa się, że umowa stowarzyszeniowa może zostać podpisana za trzy lata.

– Szczyt wileński zakończy się w tych warunkach fiaskiem, tzn. nie będzie podpisana umowa o stowarzyszeniu, wbrew nadzieją Janukowycza, który zapewne będzie dążył do jej podpisania tuż przed wyborami w 2015 roku; tak, żeby móc spożytkować to jako swój argument wyborczy i będzie odłożona co najmniej na rok po wyborach. Tak też mamy dwa, trzy lata przerwy na tym kierunku jeśli chodzi o przesunięcia strategiczne, chyba że zajdą jakieś dramatyczne wydarzenia trudne do przewidzenia – zaznaczył dr Przemysław vel Grajewski.

RIRM

 

drukuj