fot. Paweł Pasionek

Nie milkną echa konferencji o konfliktach zbrojnych, która odbyła się w WSKSiM

Nie milkną echa międzynarodowej konferencji poświęconej konfliktom zbrojnym i terroryzmowi, która odbyła się w sobotę w WSKSiM. Obecny na niej minister obrony Antoni Macierewicz podczas swojego wystąpienia stwierdził, że Polska po katastrofie smoleńskiej stała się ,,pierwszą ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie”. Kreml ocenił tę wypowiedź jako ,,bezpodstawną”.

Minister obrony narodowej Antoni Macierewicz zaznaczył, że ,,po Smoleńsku możemy powiedzieć, że byliśmy wielką ofiarą terroryzmu we współczesnym konflikcie, jaki się rozgrywa na naszych oczach”.

W odpowiedzi rzecznik prezydenta Rosji Władimira Putina, Dmitrij Pieskow, oświadczył, że wypowiedź polskiego ministra obrony na temat katastrofy pod Smoleńskiem jest ,,bezpodstawna” i ,,nieobiektywna”.

Posłowie PO poinformowali, że o wypowiedź szefa MON-u będą pytać podczas czwartkowego posiedzenia Komisji Obrony Narodowej.

Do sprawy odniósł się dziś wiceminister obrony Bartosz Kownacki.

Znam Antoniego Macierewicza wiele lat i wiem, że wielokrotnie w swojej karierze miał rację. Wszyscy najpierw krytykowali to, co mówił; uważali, że mówi w sposób nieodpowiedzialny, a później okazywało się, że to, co Antoni Macierewicz prezentował, było racją. Przypomnę chociażby sprawę TW Bolka, przypomnę sprawę Wojskowych Służb Informacyjnych, nie mówiąc już o sprawach z głębokiej przyszłości – z czasów komunizmu, kiedy mało kto wierzył w upadek komunizmu; kiedy byli tacy politycy, którzy uważali, że trzeba dogadywać się z komunistami. Antoni Macierewicz miał zupełnie inne stanowisko. Jak pokazuje dzisiaj historia Polski po 27 latach, Antoni Macierewicz miał rację. W sprawie katastrofy smoleńskiej trzeba również to doświadczenie Antoniego Macierewicza brać pod uwagę – powiedział wiceminister Bartosz Kownacki.

10 kwietnia 2010 roku w katastrofie samolotu Tu-154M pod Smoleńskiem zginęli wszyscy pasażerowie i członkowie załogi – 96 osób, w tym prezydent Lech Kaczyński i jego małżonka. Polska delegacja udawała się na uroczystości z okazji 70. rocznicy zbrodni katyńskiej.

RIRM

drukuj