fot. PAP/Radek Pietruszka

Nie ma decyzji PE w sprawie rezolucji o Polsce

Konferencja przewodniczących Parlamentu Europejskiego nie podjęła decyzji w sprawie rezolucji o Polsce – informują europosłowie Prawa i Sprawiedliwości. Sprawa może jednak wkrótce powrócić.

Europejska Partia Ludowa, do której należy PO, zablokowała rezolucję, ale ponownie rozważy tę sprawę, jeśli polski prezydent nie przyjmie ślubowania od sędziów Trybunału Konstytucyjnego.

EPP ogłosiła tę decyzję na swoim portalu społecznościowym. Wcześniej taki warunek na konferencji prasowej postawił prezydentowi poseł Sławomir Neuman z PO.

Mówił, że prezydent ma dwa tygodnie na przyjęcie ślubowania od trzech sędziów. W innym przypadku PO poprze rezolucję.

Dariusz Sobków, były ambasador tytularny przy Unii Europejskiej, podkreśla, że stanowisko Partii Ludowej powinno zostać wyrażone w sposób oficjalny.

Dyplomata dodał, że takie działania przybierają wręcz formę szantażu konstytucyjnych organów Polski.

– Dopóki nie będzie to opublikowane, to możemy uznać, że jest to rodzaj jakiejś medialnej nagonki, takiego szantażowania polskich organów konstytucyjnych. Takim organem, wybranym bezpośrednio przez naród jest prezydent Rzeczypospolitej Polskiej. Myślę, że Partia Ludowa będzie się bała opublikować taką decyzję na piśmie, ponieważ będzie ona również do europejskiego Trybunału Sprawiedliwości, ponieważ byłoby to mieszanie się partii europejskich w sprawy wewnętrzne danego kraju. To rzecz niespotykana do tej pory. Myślę, że tutaj słowo szantaż jest najbardziej właściwe do przypisania politykom, którzy mienią się chrześcijańskimi demokratami – zwraca uwagę Dariusz Sobków.

RIRM

        

drukuj