fot. PAP/Jacek Turczyk

Nie będzie ulicy Lecha Kaczyńskiego w Warszawie

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił dekomunizację 12 ulic w stolicy. Zamiast ul. Lecha Kaczyńskiego zostaje al. Armii Ludowej.

Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie uchylił decyzję wojewody mazowieckiego Zdzisława Sipiery dotyczące zmian nazw 12 ulic w stolicy. Z warszawskiego planu miasta ma zniknąć m.in. ulica Lecha Kaczyńskiego i Anny Walentynowicz.

– W przedmiocie zmiany nazwy ulicy położonej w mieście Warszawa z al. Armii Ludowej na Lecha Kaczyńskiego, punkt pierwszy wyroku – uchyla zaskarżone zarządzenie zastępcze, punkt drugi wyroku – zarządza od wojewody mazowieckiego na rzecz miasta stołecznego Warszawy kwotę 480 złotych tytułem zwrotu kosztów postępowania – poinformował Piotr Borowiecki, sędzia Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie

Decyzje sądu związane są ze zmianami, jakie wprowadzała ustawa dekomunizacyjna. Z nakazu dekomunizacji nie wywiązywała się Rada Miasta Warszawy. Dlatego wojewoda mazowiecki wydał pod koniec ubiegłego roku zarządzenie zastępcze, które zmieniło nazwy 47 warszawskich ulic. Nie spodobało się to warszawskim radnym Platformy Obywatelskiej, którzy zaskarżyli decyzję do sądu. Identyczne wyroki zapadły dziś w przypadku innych ulic: Anny Walentynowicz, Grzegorza Przemyka czy Rodziny Ulmów. Opinie Instytutu Pamięci Narodowej zawarte w zarządzeniach wojewody nie były wystarczającym uzasadnieniem.

– W żaden sposób nie wykazuje w sposób jednoznaczny, dlaczego te dotychczasowe ulice, które podlegały zmianie, wypełniają dyspozycję art. 1 ust. 1 i ust. 2 ustawy dekomunizacyjnej – wskazał Piotr Borowiecki

Przy wydawaniu wyroku sąd nie kierował się faktami historycznymi – dodał.

Decyzją sądu nie jest zaskoczony pełnomocnik miasta mecenas Adam Jaroszyński.

– Z winy wojewody zarządzenia zastępcze zostały sporządzone w sposób – delikatnie mówiąc – niechlujny, który to sposób prowadził do naruszenia prawa i dlatego sąd uchylił wyrok – powiedział mec. Jaroszyński

Wyrok nie jest jeszcze prawomocny. Pełnomocnicy wojewody mazowieckiego czekają teraz na uzasadnienie wyroku i nie wykluczają złożenia kasacji – zwróciła uwagę radca prawny Maja Dudek.

– Będziemy analizować jego treść i zapewne będzie podejmowana decyzja przez wojewodę co do tego, czy składać skargę kasacyjną w sprawie – powiedziała Maga Dudek.

Na podjęcie tej decyzji wojewoda będzie miał 30 dni. Sebastian Oraniec, drugi z pełnomocników wojewody, podkreślił, że do tego czasu władze miasta powinny wstrzymać się ze zmianą tabliczek.

– W mojej ocenie, dopóki wyrok nie jest prawomocny, to nie powinno – albo inaczej – będzie to naruszeniem przepisów prawa – zaznaczył pełnomocnik.

Podobne wyroki miały już miejsce w innych polskich miastach. W kwietniu Wojewódzki Sąd Administracyjny w Olsztynie cofnął decyzję wojewody warmińsko mazurskiego o zmianie nazwy jednej z ulic. Podobna decyzja zapadła w Gdańsku w przypadku siedmiu ulic, gdzie zarządzenia wojewody zaskarżył prezydent Gdańska Paweł Adamowicz – wskazał wojewoda pomorski Dariusz Drelich.

– Prezydent podniósł zarzut, że ustawa jest niekonstytucyjna i oczywiście w pewnym zakresie sąd również stwierdził, że ma wątpliwości co do tego, ale nie dotyczyło to wprost całej ustawy, ale przepisów, które – można by powiedzieć – wprowadzały tę ustawę – powiedział wojewoda.

W obu przypadkach wojewodowie odwołali się od decyzji sądów. Dekomunizacja w Polsce jest potrzebna – podkreślił dr Andrzej Drogoń z Instytutu Pamięci Narodowej.

– Ten proces dekomunizacji powinien rzeczywiście być kontynuowany i powinien prowadzić do tego, do czego został stworzony – wykorzenienia. Tak, jak mówiliśmy o denazyfikacji w momencie, gdy próbowano upierać się ze skutkami nazizmu – zaznaczył historyk.

We wtorek Wojewódzki Sąd Administracyjny w Warszawie rozpatrzy zaskarżenia ws. kolejnych 13 nazw ulic, zaś w środę – 12.

TV Trwam News/RIRM

drukuj