fot. flickr.com

Nie będzie reformy służb specjalnych w tej kadencji Sejmu

Rząd wycofuje się z forsowania kontrowersyjnego projektu senatorów, który miał uregulować kwestię inwigilowania obywateli przez policję i służby specjalne za pomocą danych telekomunikacyjnych – informuje dziś dziennik „Rzeczpospolita”.

Projekt krytykowała sejmowa opozycja, Generalny Inspektor Danych Ochrony Osobowych, Prokurator Generalny oraz organizacje pozarządowe.

Dotychczasowe rozwiązania zaskarżył przed rokiem Trybunał Konstytucyjny i dał czas do lutego przyszłego roku na wprowadzenie nowych. Rząd zwlekał jednak z przygotowaniem projektu ustawy i ostatecznie wyręczył go Senat.

Propozycja, pomimo krytyki wielu środowisk, doczekała się powołania sejmowej podkomisji. Rząd nie wypracował jednak spójnego stanowiska, wobec czego wszystko wskazuje na to, że ustawa trafi do kosza.

Poseł PiS Jarosław Zieliński, były wiceszef MSWiA mówi, że dobrze się stało, iż rząd wycofuje się z projektu.

– Trzeba naprawdę zrealizować, a nie udawać, że się realizuje wyrok Trybunału Konstytucyjnego, a ta ustawa niestety udawała, że ten wyrok realizuje, a w gruncie rzeczy jeszcze tę sytuację pogarszała, zamiast ją polepszyć. Jeśli chodzi o kontrolę nad tymi działaniami służb specjalnych, do których są one uprawnione to muszą one pozostawać pod nadzorem. Pod rządami PO-PSL – odnośnie nas – służby specjalne pozostają bez nadzoru, robią co chcą. Mamy w związku z tym, ileś różnych problemów, afer i niestety słabą skuteczność działania tych służb – zwraca uwagę Jarosław Zieliński.

Reforma służb specjalnych będzie jednym z pierwszych zadań, przed którym stanie rząd wyłoniony po 25 października.

RIRM

drukuj