fot. PAP

Nie będzie referendum w sprawie sześciolatków

Sejm odrzucił obywatelski wniosek o przeprowadzenie referendum edukacyjnego ws. obowiązku szkolnego sześciolatków. Głosowało 454 posłów. Za było – 222,  przeciw – 232. Nikt nie wstrzymał się od głosu. Nie głosowało 6 posłów. Większość bezwzględna wynosiła – 228.  

Za odrzuceniem wniosku zagłosowało 202 posłów PO, 27 posłów PSL, dwóch posłów niezrzeszonych i jeden z Inicjatywy Dialog. Wnioskodawców poparła w głosowaniu cała opozycja, oraz dwóch posłów PSL-u: Eugeniusz Kłopotek i Andrzej Dąbrowski, którzy wyłamali się z partyjnej dyscypliny głosowania.

ZOBACZ JAK GLOSOWALI POSŁOWIE

Po głosowaniu obecna na sali obrad inicjatorka wniosku o referendum Karolina Elbanowska ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców oraz goście na galerii sejmowej zaczęli skandować: „Hańba, wstydźcie się!”. Z kolei Tomasz Elbanowski trzymał transparent z napisem: „Dzieci nie mają prawa głosu”.

Politycy PO i PSL zignorowali rodziców, którzy mają konstytucyjne prawo do decydowania o swoich dzieciach – powiedziała Karolina Elbanowska  po odrzuceniu przez Sejm wniosku.

„Rodzice, to jest nasz dzień, kiedy pokazaliśmy naszą siłę. Politycy nas zignorowali, ale to nie zmienia faktu, że my będziemy walczyć do skutku o nasze dzieci. To my jesteśmy wyborcami, to my jesteśmy rodzicami, to my mamy konstytucyjne prawo do decydowania o edukacji dzieci” – powiedziała Elbanowska dziennikarzom.
„Będziemy o tym pamiętać i nie odpuścimy. Będziemy działać dalej, nie przestaniemy walczyć. To chodzi o nasze dzieci. Nam chodzi tylko o jedno: chcemy mieć prawo do decydowania o edukacji naszych dzieci” – podkreśliła.

Apelowała też do rodziców i przeciwników reformy, by się nie poddawali. „Nie popadajcie w jakąś rozpacz i smutek” – mówiła Elbanowska, zapowiadając, że inicjatorzy referendum – Stowarzyszenie Rzecznik Praw Rodziców – będzie działać do skutku. „Ta reforma nie wejdzie w życie, bo ona w polskich warunkach nie ma racji bytu. Gdyby szkoły były przygotowane, gdyby reforma była przygotowana to ponad 80 proc. rodziców nie zostawiało, by dzieci w przedszkolach” – dodała.

Głosowanie poprzedziła burzliwa debata. Rząd powinien słuchać głosu obywateli, którzy negatywnie oceniają polską edukację i nie chcą, by sześcioletnie dzieci uczyły się w szkołach podstawowych – mówili posłowie opozycji tuż przed głosowaniem.

„Wbrew temu, co mówi Platforma Obywatelska inicjatywa ws. referendum nie jest populistyczna. To inicjatywa ludzi odpowiedzialnych i bezinteresownych, którzy działają na rzecz dobra polskiej szkoły” – powiedział poseł Kazimierz Ujazdowski z PiS.

Wyjaśnił, że dotychczasowe opowiadanie się rządzącej koalicji przeciwko referendum jest „przejawem wrogości wobec opinii publicznej”. Poseł SLD Artur Ostrowski stwierdził, że rząd i premier Donald Tusk przeprowadzając od 2009 r. reformę obniżenia obowiązkowego wieku szkolnego zignorował to, co się dzieje w polskiej oświacie. Przypomniał, że SLD proponuje realizować obowiązek szkolny dla sześciolatków wyłącznie w tych placówkach, gdzie one się już uczą.

„Dlaczego rząd obawia się ogólnonarodowej dyskusji na temat edukacji?” – pytała poseł Marzena Wróbel (SP).

Dodała, że to rodzice są najbardziej uprawnieni do wypowiadania się na temat charakteru polskiej edukacji. Powołując się na ostatnio opublikowany raport NIK w sprawie przygotowania szkół dla sześciolatków, Wróbel podkreśliła, że polskie szkoły nie są infrastrukturalnie przygotowane na przyjęcie sześciolatków.

Następnie głos zabrał premier Donald Tusk. Powiedział, że wątpliwości polityków głosujących za referendum są nieuzasadnione. Premier dodał, że zarówno zwolennicy, jak i przeciwnicy pójścia sześciolatków do szkół powinni razem zwalczać przeszkody i trudności. Jestem przekonany, że pójście sześciolatków do szkół spowoduje, że szkoły będą lepiej spełniać swoje funkcje. Jestem przekonany na 100 procent i wszystkie fakty o tym mówią- stwierdził szef rządu. Polska szkoła to nie są oprawcy dla naszych dzieci! – podkreślił.

Po czym poseł Kazimierz Michał Ujazdowski zaapelował, by pozwolić na zabranie głosu Tomaszowi Elbanowskiemu, który jest na sali. Wniosek ten nie zyskał aprobaty marszałek Kopacz.

Autorzy obywatelskiego wniosku o przeprowadzenie ogólnopolskiego referendum edukacyjnego ze Stowarzyszenia Rzecznik Praw Rodziców chcieli, by obywatele odpowiedzieli w nim na pięć pytań:

1. Czy jesteś za zniesieniem obowiązku szkolnego sześciolatków?

2. Czy jesteś za zniesieniem obowiązku przedszkolnego pięciolatków?

3. Czy jesteś za przywróceniem w liceach ogólnokształcących pełnego kursu historii oraz innych przedmiotów?

4. Czy jesteś za stopniowym powrotem do systemu: 8 lat szkoły podstawowej plus 4 lata szkoły średniej?

5. Czy jesteś za ustawowym powstrzymaniem procesu likwidacji publicznych szkół i przedszkoli? Pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum podpisało się prawie milion osób.

PAP/RIRM

drukuj