fot. wikipedia

Negocjacje ws. rynków zbytu

Jeszcze dziś dowiemy się w jakim stopniu Bruksela i Waszyngton są wstanie otworzyć swoje rynki. Od lipca ub.r. prowadzone są negocjacje nad utworzeniem Transatlantyckiego Partnerstwa dla Handlu i Inwestycji.

Z informacji do jakich dotarła agencja Reutera wynika, że UE zaproponuje całkowite zniesienie ceł aż na 96 proc. towarów sprowadzanych z USA. Wyroby spożywcze i samochody miałyby zostać objęte wolnym handlem, ale dopiero po okresie przejściowym od do siedmiu lat. Natomiast cła zostałyby utrzymane w przypadku handlu mięsem.

Jerzy Bielewicz, prezes Stowarzyszenia Przejrzysty Rynek, podkreśla że strefa bezcłowa wzmocniłaby siłę gospodarczą UE i USA. Spodziewa się, że negocjacje mogą potrwać jeszcze bardzo długo.

– Podobne negocjacje prowadzone były w ramach Światowej Organizacji Handlu. Tam te same kraje poniosły porażkę w tych negocjacjach. Jak będzie tym razem – trudno jeszcze przesądzać, czy jest to takie chciejstwo, czy może się okazać to realnym osiągnięciem – powiedział Jerzy Bielewicz.

Z szacunków UE wynika, że po zniesieniu ceł cały eksport UE do USA wzrośnie o 28 proc., a samochodów o 40 proc. Ekspert podkreśla jednak, że w tego typu rozwiązania mogą nieść za sobą także zagrożenie dla Polski.

– Niebezpieczne dla nas są zwłaszcza prawa patentowe, które Stany Zjednoczone mogłyby egzekwować w Europie. Czy właśnie te nowe porozumienia nie mają na celu czegoś co nie udało się przeprowadzić, czyli tego słynnego akta? – akcentował Jerzy Bielewicz.

RIRM

 

drukuj