fot. flickr.com

Negatywna opinia NIK-u dot. farm wiatrowych na Podkarpaciu

Najwyższa Izba Kontroli negatywnie zaopiniowała proces budowy farm wiatrowych w gminie Laszki na Podkarpaciu. Oceniła, że podstawą decyzji o ich lokalizacji była niekompletna i nierzetelna dokumentacja.

Wcześniej, pomimo zgłoszonych zastrzeżeń, pozytywną opinię w sprawie lokalizacji wiatraków wydała rzeszowska delegatura Najwyższej Izby Kontroli, której wicedyrektorem był Paweł Adamski, kolega posła Polskiego Stronnictwa Ludowego Jana Burego. Inny kolega polityka Ludowców – Adam Grenada -rządził wówczas w gminie Laszki, kiedy zdecydowano o budowie farm wiatrowych.

NIK w najnowszym raporcie krytykuje działalność wójta w tej sprawie. W raporcie Izby stwierdza, że nie przeprowadził m.in. konsultacji społecznych w tej sprawie.

Sama decyzja o budowie wiatraków w gminie Laszki zapadały na podstawie niekompletnych wniosków – mówi Tomasz Emiljan, dyrektor Departamentu Infrastruktury Najwyższej Izby Kontroli.

– Inwestorzy nie dołączali np. wypisów z rejestru gruntów czy map ewidencyjnych obszarów, na które miały oddziaływać elektrownie wiatrowe. Uniemożliwiało to organom prawidłowe rozstrzygnięcia w prowadzonych postępowaniach. Gmina Laszki nierzetelnie wywiązywała się z obowiązku informowania opinii publicznej o lokalizacji elektrowni wiatrowych. Wójt gminy nie przeprowadzał też zaleconych przez radę gminy konsultacji społecznych. Kontrola wykazała, że za decyzję lokalizacji farm wiatrowych odpowiadał w gminie Laszki jeden urzędnik, który nie był nadzorowany ani przez kierownika, ani przez wójta. Ponadto przy wydawaniu dokumentów planistycznych doszło do konfliktu interesów. Jedna i ta sama osoba pracowała jednocześnie na rzecz gminy i na rzecz inwestora farmy wiatrowej – podkreśla Tomasz Emiljan.

W tle sprawy są prokuratorskie zarzuty, które już wkrótce może usłyszeć Jan Bury, dotychczasowy szef podkarpackiego PSL-u, którego nie będzie w Sejmie nowej kadencji.

Według prokuratury Jan Bury wpływał na wybór Pawła Adamskiego na stanowisko w rzeszowskiej delegaturze Najwyższej Izby Kontroli.

RIRM

drukuj