fot. nasz dziennik

„ND”: Jeśli w ciągu roku Polska nie przedłuży zastrzeżeń do konwencji stambulskiej, zacznie obowiązywać jej antyrodzinna wykładnia

Jeśli w ciągu roku Polska nie przedłuży zastrzeżeń do konwencji stambulskiej, zacznie obowiązywać jej antyrodzinna wykładnia. O sprawie pisze „Nasz Dziennik”.

Opartą na ideologii gender konwencję Rady Europy Polska ratyfikowała pod koniec rządów koalicji PO–PSL i prezydentury Bronisława Komorowskiego. Konwencja zaczęła obowiązywać w Polsce 1 sierpnia 2015 roku. Niestety, po dojściu do władzy PiS – choć politycy od początku krytykowali konwencję – ani rząd Beaty Szydło, ani Mateusza Morawieckiego nie zdecydował się na jej wypowiedzenie.

Jak przypomina „Nasz Dziennik” pozostały jednak złożone przez Polskę w chwili ratyfikacji cztery zastrzeżenia i dwie deklaracje ograniczające stosowanie niektórych postanowień dokumentu w naszym kraju. Nie powodują one zmiany ogólnego negatywnego wydźwięku ideologicznego całej konwencji, ale pozwalają w niektórych przypadkach ograniczać jej skutki. Są to mechanizmy prawa międzynarodowego, których stosowanie leży w suwerennych kompetencjach państw członkowskich. Nawet brak zrozumienia ze strony innych państw nie powinien wpływać na realizację tych postanowień. Na przedłużenie polskich zastrzeżeń pozostał jeszcze rok. To jak pisze „Nasz Dziennik”, wcale nie dużo biorąc pod uwagę, jak silne emocje wywołuje sprawa tego antyrodzinnego dokumentu.

TV Trwam News/RIRM

drukuj