fot. PAP/EPA

NATO: Rosja zaangażowana w operacje militarne na Ukrainie

Sekretarz generalny NATO mówi wprost: Rosja jest zaangażowana w bezpośrednie operacje militarne na wschodzie Ukrainy. Premier Arsenij Jaceniuk informuje, że Ukraina rezygnuje ze statusu państwa będącego poza sojuszami militarnymi i wznawia dążenia do członkostwa w NATO.

Sekretarz generalny NATO Anders Fogh Rasmussen nie ma wątpliwości, że rosyjscy żołnierze nielegalnie przekroczyli granicę wschodniej Ukrainy.

– Chociaż Moskwa temu zaprzecza, jest jasne, że rosyjscy żołnierze i sprzęt nielegalnie przekroczyli granice wschodniej i południowo-wschodniej Ukrainy. To nie jest odosobniona akcja, ale część podejmowanych od miesięcy działań, mających na celu destabilizację Ukrainy – oświadczył Anders Fogh Rasmussen.

Szef rosyjskiej dyplomacji ciągle jednak zaprzecza, mówiąc, że Rosję nie pierwszy raz oskarża się o „wtargnięcie” na Ukrainę choć nikt nie przedstawia faktów.

– Nie pierwszy raz postawiono zarzuty. Praktycznie od początku kryzysu zarzucają nam, że to my jesteśmy wszystkiemu winni. Ale ani razu nie przedstawiono nam faktów – mówił polityk.

Ławrow śmiał się, że mające potwierdzić zarzuty wobec Rosji zdjęcia „okazały się grami komputerowymi”. Z kolei prezydent Rosji Władimir Putin zarzucił krajom zachodnim, że pozwalają, by Kijów kontynuował działania wojenne na wschodzie Ukrainy, zamiast sprzyjać rozpoczęciu rozmów między stronami konfliktu. Ukraiński premier Arsenij Jaceniuk powiedział, że jego kraj wznawia dążenia do członkostwa w NATO.

– Ukraiński rząd będzie zabiegał o wprowadzenie do parlamentu ustawy pozwalającej na uzyskanie członkostwa Ukrainy w NATO – poinformował Arsenij Jaceniuk.

Ukraina zostanie członkiem NATO, jeśli tego zechce i jeśli spełni konieczne kryteria – powiedział sekretarz generalny Sojuszu. Na wschodzie kraju trwają walki. Rosną straty sił rządowych. Zginęło już 789 ukraińskich żołnierzy. Według raportu ONZ z każdym dniem ginie coraz więcej osób.

– Ta liczba wzrosła do  2593  osób  na dzień 27 sierpnia, co daje przeciętnie 36 osób zabitych  dziennie. W zeszłym miesiącu było to średnio jedenastu zabitych dziennie – mówił Gianni Magazzeni z ONZ-owskiego Biura Praw Człowieka.

Podpułkownik rezerwy dr Bogdan Pac ocenia, że zapasy i zabezpieczenie logistyczne ukraińskiej armii są już na wykończeniu.

– W najbliższym okresie można się spodziewać załamania sytuacji po stronie ukraińskiej, której kończą się zasoby logistyczne, a pomocy z zewnątrz raczej na tym etapie nie widać. Kwestia przebiegu konfliktu jest trochę zagadkowa. Do tej pory napływały informacje, że separatyści raczej ponoszą klęski, że ich liderzy rezygnują, natomiast w ciągu 1-2 dni nastąpiła niesamowita zmiana. Prawdopodobnie był to efekt pewnej wojny informacyjnej ze strony Ukrainy – komentuje Podpułkownik rezerwy dr Bogdan Pac, specjalista od operacji informacyjnych.

Według rosyjskich mediów w trzech kotłach na wschodzie Ukrainy oddziały separatystów otoczyły około 7 tys. żołnierzy ukraińskich. Putin zaapelował o otwarcie korytarza humanitarnego dla wojskowych. Przywódca separatystów w Donbasie zgodził się na to, jednak pod warunkiem, że Ukraińcy oddadzą ciężką broń i amunicję.

 

 

TV Trwam News

drukuj